To jedyne takie miejsce w kraju. Muzeum Dyplomacji i Uchodźstwa Polskiego w Bydgoszczy gromadzi pamiątki związane z historią Polaków poza granicami kraju. Dlatego tak ważne dla placówki są wizyty osób, które emigracje znają od podszewki, tak jak Beata Gołembiowska-Nawrocka - autorka książek, dokumentalistka, tropicielka śladów polskich w Kanadzie.

Muzeum Dyplomacji i Uchodźstwa Polskiego - prawdziwa skarbnica pamiątek dotyczących polskiej dyplomacji, mężów stanu i emigracji. Profesor Adam Sudoł - założyciel i dyrektor placówki podkreśla, że poza eksponatami - równie ważne są wizyty Polaków, którzy mieszkają i działają poza granicami ojczyzny. To oni są doskonałymi ambasadorami muzeum na obczyźnie. - To wielkie szczęście, że nie tylko nasi rodacy z całego świata, Polonia rozproszona po całym świecie przysyła do nas dowody swojej patriotycznej, religijnej, wojskowej, sportowej działalności, ale przyjeżdżają nasi rodacy, odwiedzając ojczyznę, zaglądają także do Bydgoszczy - mówi prof. Adam Sudoł.

Tak jak Beata Gołembiowska-Nawrocka autorka książki "W jednej walizce", opowiadającej dzieje polskich rodów arystokratycznych, których powojenna zawierucha rzuciła do odległej Kanady. Jak mówi autorka - każda historia przez nią przywołana to niezwykłe opowieści. - Nawet ludzie bardzo bogaci mogą te majątki utracić i właściwie to, co przekazują wielcy filozofowie trzeba największe wartości trzymać w sobie, wewnątrz siebie, czyli to słynne nobles noblis - szlachectwo zobowiązuje - może się tyczyć szlachectwo ducha - mówi Beata Gołembiowska-Nawrocka.

Autorka przekazała muzeum swoje publikacje, w tym również film dokumentalny o losach polskiej arystokracji w Kanadzie. Profesor Sudoł podkreśla, że każdy kto chce poznać ten fragment historii Polski i emigracji może umówić sie w placówce. - Warto poznać historię, bo ten który nie zna historii, nie zna swojej przeszłości, ten nie rozumie teraźniejszości - mówi prof. Adam Sudoł.

Wielu współczesnych Polacy nadal z przysłowiową jedną walizką rusza w świat mimo, że jak mówi pani Beata - od ponad 20 lat mieszkająca w Kanadzie - emigracja to najgorszy kawałek chleba, bo opuszczając kraj nigdy nie jesteś u siebie.