Rolnik z Krajny w księdze rekordów Guinnessa. Od niespełna roku każdego dnia, codziennie pokonuje maraton czyli ponad czterdzieści dwa kilometry. Jego osiągnięcie trafi do księgi rekordów Guinnessa. Nie brakuje mu determinacji i wsparcia kolegów. Kibicują mu sportowcy i amatorzy z całego kraju, którzy przyjeżdżają biegać razem z nim. W ciągu roku pokona ponad 15,5 tys. kilometrów.

Na pozór rolnik, jakich na krajnie wielu. Od świtu na nogach, ciężka praca mu nie straszna. Po całym dniu na roli nie biega z kąta w kąt, bierze nogi za pas i w drogę. - Troszkę się na mnie patrzeli, ale wiadomo, że ten jogging to zdrowy tryb życia - przyznaje Ryszard Kałaczyński, ultra maratończyk.

Bo Ryszard Kałaczyński to zapalony sportowiec. Dawniej podnosił ciężary, od osiemnastu lat biega i to z sukcesami. - On jest człowiek z żelaza, da radę przebiec to, tyle już przebiegł, nawet jak nogę złamie to w gipsie będzie biegł - mówi Henryk Bachusz, kolega maratończyka.

Już przebiegł całą Polskę wzdłuż, dziesięć razy startował w najtrudniejszym maratonie świata w Grecji. Teraz podnosi poprzeczkę jeszcze wyżej. - Człowiek musi mieć pewne wyzwania wewnętrzne, które musi realizować - mówi Ryszard Kałaczyński.

366 maratonów w 366 dni. Rolnik z Wituni koło Więcborka od jedenastu miesięcy każdego dnia przebiega ponad 42 kilometry. - Głowa pracuje i myśli się o tym, by przełamać swoje bariery... barierę bólu, lenistwa - mówi pan Ryszard. Co dzień w niecałe pięć godzin biegnie przez pola i leśne drogi... jednak nie sam. Z całego kraju ale i z zagranicy przyjeżdżają do Wituni sportowcy aby przebiec z rolnikiem choćby kilka kilometrów i dodać mu otuchy. - Rysiu może być wzorem dla biegaczy, dla mieszkańców, dla działaczy, jak można w takim lokalnym społeczeństwie stworzyć tak wielki bieg i przyciągnąć uwagę całego świata - mówi Krzysztof Aleksandrowicz.

Jak sam mówi - dokonuje czegoś, co dla innych wydaje się być nie do pokonania. - Nie wyczyn, nie chore ambicje, tylko bieganie dla zdrowia i ja osiemnaście lat biegam i nie mam kontuzji żadnej - podkreśla Ryszard Kałaczyński. To jego sposób na zdrowie. Meta za miesiąc. Ryszard Kałaczyński już planuje pobijać kolejne rekordy, ale też… nadrobić zaległości w gospodarstwie.