Przez wiele lat ewangelicki cmentarz niszczał i zarastał. Mieszkańcy Pawłówka postanowili to miejsce uporządkować. Nie było na ten cel pieniędzy - ale było zaangażowanie. Po kilku miesiącach pracy, na zabytkowym cmentarzu odbyło się nabożeństwo. Po wspólnej modlitwie, mieszkańcy wsi z dumą opowiadali o renowacji.

Zniszczone mogiły w gęstych krzakach. Resztki płyt nagrobnych pod warstwą ziemi. Wydawało się, że o pochowanych w tym miejscu - nikt już nie pamięta. - To było tak strasznie zarośnięte, że żaden mieszkaniec Pawłówka z tych nowowprowadzonych nie wiedział, że tu coś jest - mówi Tomasz Mądrzyński.

XVII-wieczny cmentarz ewangelicki mieszkańcy Pawłówka postanowili uporządkować. Akcję zorganizował sołtys. Szybko znaleźli się chętni do pomocy. - Wstyd było nam, bynajmniej mi było wstyd jako sołtysowi, że tak to wyglądało, jeden wielki śmietnik był. I podjąłem się z grupą osób, żeby to uporządkować - mówi Grzegorz Jarzembski, sołtys Pawłówka.

Prace ruszyły w czerwcu. Nie było na ten cel pieniędzy, za darmo i bezinteresownie grupa osób spotykała się w każdą sobotę. Swój czas wolny poświęcali na wspólną pracę. Która - choć ciężka - dawała wiele satysfakcji. - Wycinanie bzu, karczowanie, z każdego jak coś znaleźliśmy na tym cmentarzu to sie cieszyliśmy że coś jest - mówi Katarzyna Predela.

Po kilku miesiącach z dumą prezentują efekty. - Dumny jestem i zadowolony, że wszyscy pomagali - nie kryje Witold Płotka. Zwieńczeniem renowacji, było nabożeństwo ekumeniczne. Ksiądz i pastor poświęcili krzyż oraz tablicę. - Poprzez takie uroczystości, takie dokonania ludzi, wolontariuszy - poznajemy siebie bliżej, poznajemy naszą wspólną historię - mówi ks. Marek Loskota, parafia ewangelicko-augsburska w Bydgoszczy. - To jest jakaś tutaj tradycja lokalna, taki duch, bo dla tych ludzi nie jest ważne czy porządkuje się teren przy kościele, czy porządkuje się cmentarze - parafialne czy ewangelickie - ci ludzie mają szacunek dla rzeczy świętych - mówi ks. Piotr Jakubowski, parafia św. Kazimierza Królewicza w Kruszynie. Mieszkańcy chcieli zakończyć prace przed 1 listopada. Udało się. W dniu Wszystkich Świętych będą mogli znów zapalić tu znicze.