Bydgoszcz rozpoczyna walkę o tytuł rowerowej stolicy Europy. W „rywalizacji cyklistów” konkuruje z 47 miastami całego kontynentu. W tej rozgrywce wszystko zależy od mieszkańców: im więcej kilometrów przejadą na rowerze w ciągu miesiąca, tym większe szanse ich miasta na wygraną. Konkurs startuje 1 maja. Podpowiadamy, jak przyłączyć się do zabawy.

Czar „dwóch kółek” ogarnął całą Europę. Rowery omijają korki, nie zatruwają środowiska, są łatwe w parkowaniu, dzięki nim oszczędzamy pieniądze ale i dbamy o zdrowie. Bydgoszczanie zakochali się w „rowerze miejskim”. Teraz mogą zwyciężyć w rowerowej rywalizacji z mieszkańcami kilkudziesięciu miast Europy. - Sukces Bydgoskiego Roweru Aglomeracyjnego pokazał, że bydgoszczanie uwielbiają jeździć na rowerach. Maj będzie słoneczny, wszystko jest więc za tym, byśmy byli rowerową potęgą w Europie - uważa Jakub Mikołajczak, radny miasta Bydgoszczy.

Konkurs wystartuje 1 maja i potrwa cały miesiąc. Wystarczy używać podczas rowerowych podróży aplikacji "Cycling365" na telefonie komórkowym. Program zlicza, ile kilometrów przejechał użytkownik i sumuje dane wszystkich mieszkańców. Im więcej uczestników i zapisanych tras, tym większe szanse na wygraną. - Każdy bydgoszczanin może wziąć udział w akcji: od dzieci z gimnazjów aż po osoby na emeryturze. Wszyscy mogą dołożyć swoją cegiełkę - przekonuje Przemysław Barański ze Stowarzyszenia „Bydgoska Masa Krytyczna”.

Duch rywalizacji motywuje cyklistów do działania. Ścigać się mogą koledzy z pracy, przyjaciele czy nawet pracownicy różnych instytucji. - Przykładowo uczniowie wewnątrz klasy swojej mogą się prześcigać, przychodzić na zajęcia i sprawdzać, kto ma najwięcej przejechanych kilometrów; kto jest najwyżej w rankingu - proponuje Wojciech Bulanda z „Bydgoskiej Masy Krytycznej”.

Czy bydgoszczanie mają szanse wygrać z mieszkańcami Barcelony, Jerozolimy, Pragi czy Rzymu? Dlaczego nie. W ubiegłym roku w konkursie wygrał Gdańsk: jego mieszkańcy przejechali prawie pół miliona kilometrów!