30 stopni mrozu, prędkość wiatru dochodząca do 100km/h i około 1200 km marszu. Pochodząca z Wrocławia podróżniczka, Małgorzata Wojtaczka, chce jako pierwsza Polka zdobyć samotnie Biegun Południowy. Wyprawę, która kamerą podgląda nasz operator Piotr Kaja, wspiera Miasto Toruń.

To już ostatnie chwile w Ameryce Południowej. Miasto Ushuaia w Argentynie - to właśnie stąd wyruszają wyprawy do jednego z najbardziej nieprzyjaznych człowiekowi miejsc. Antarktyda przyciąga jak magnes. - Pozdrowienia dla wszystkich, którzy mnie wspierają. Trzymajcie za mnie kciuki, a ja wsiadam do autobusu - relacjonuje Małgorzata Wojtaczka.

Wprost na lotnisko w Punta Arenas, skąd odlatują samoloty na południe. - Jest tak niewiele osób, którym udało się przemierzyć Antarktydę. Wciąż jest jeszcze wiele miejsc do odkrycia, to wielka niewiadoma. To trzeba przeżyć samemu - przyznaje Enrico Pezzuto, koordynator ds. logistyki z Antarctic Logistics&Expeditions.

Wrocławianka, Małgorzata Wojtaczka, podjęła wyzwanie. Jako pierwsza Polka i jedna z niewielu kobiet na świecie, rozpoczęła - śladami Amundsena - samotny marsz w poprzek Antarktydy. Jej celem jest marzenie wielu podróżników - Biegun Południowy. Pomysł ten narodził się podczas wyprawy na Spitsbergen. - Trwało to trzy tygodnie i pomyślałam, że warto zrobić coś, co będzie trwało dłużej i będzie jeszcze większe - opowiada Małgorzata Wojtaczka.

Do tej wyprawy przygotowywała się dwa lata. Polarny klimat, przeszywający wiatr i niezwykle niebezpieczne szczeliny - w takich warunkach liczy się nie tylko żelazna kondycja, ale odporność zarówno na warunki atmosferyczne, jak i samotność. Za nią miesiące morderczych treningów na lodowcach europejskich, ale także południowoamerykańskich. Przed nią 1200 km samotnego marszu, bez wsparcia z zewnątrz. - Antarktyda jest takim najbardziej niedostępnym, najbardziej wietrznym, najzimniejszym kontynentem na Ziemi. Jest to duży wysiłek fizyczny, samotność. Duże wyzwanie - to jest to, co przyciąga mnie do Bieguna - zdradza polarniczka.

Na Biegun Małgorzata Wojtaczka planuje dotrzeć w połowie stycznia. Jej wyprawę można śledzić na stronie www.samotnienabiegun.pl