Premiera raz w miesiącu w środę o 17.35; kolejne emisje w czwartek o 7.00 i 20.25
Teraz dokument
W najbliższym programie (19 i 20 kwietnia) wyemitujemy dwa filmy: o postaniu w getcie warszawskim, które wybuchło właśnie 19 kwietnia 1943 oraz o walce Marii Fieldorf-Czarskiej o dobre imię ojca - gen. Emila Fieldorfa.

Było pierwszym miejskim powstaniem w okupowanej przez hitlerowców Europie, aktem symbolicznym. Słabo uzbrojeni bojownicy Żydowskiej Organizacji Bojowej mieli nikłe szanse powodzenia. W wyniku walk zginęło kilka tysięcy osób. Niemcy zrównali getto z zmienią, paląc dom po domu. Minęły siedemdziesiąt cztery lata od wybuchu powstania. Heroiczną walkę ukazuje film „Nie było żadnej nadziei” Kamy Veymont. O tym tragicznym wydarzeniu opowiadają świadkowie. Twórcy przedstawiają nieznane materiały archiwalne, wykorzystują również animacje komputerowe, chcą by dzięki temu historia trafiła do młodych widzów.

16 kwietnia 1952 r. władze komunistyczne wydały wyrok śmierci na gen. Augusta Emila Fieldorfa "Nila" - organizatora i szefa Kedywu Komendy Głównej AK. Był jednym z najbardziej zasłużonych żołnierzy Armii Krajowej i polskiego podziemia niepodległościowego. Wiele wskazuje na to, że bezpośrednim powodem skazania generała na śmierć była odmowa współpracy z władzami komunistycznymi. Osoby odpowiedzialne za zbrodnię dokonaną na gen. Fieldorfie nie poniosły kary. Film „W sprawie generała Fieldorfa Nila” Aliny Czerniakowskiej pokazuje, jak córka generała rozpoczyna 10-letnią walkę o prawdę, przychodzi do sądów, by dowiedzieć się czy żyjący jeszcze oprawcy jej ojca zostaną sprawiedliwie osądzeni.
do góry