Pasjonaci militariów i społecznicy protestują przeciwko planom rozbiórki zabytkowych budynków poniemieckiej fabryki uzbrojenia. Wyjątkowe obiekty niszczeją w lesie - tereny, na których się znajdują, Bydgoski Park Przemysłowo-Technologiczny chce oddać pod inwestycje. Konserwator zabytków zgodził się na wyburzenie kilku obiektów. Zdaniem historyków, budynki mogłyby stać się częścią bydgoskiego Exploseum.

Ponad 20 budynków, w których podczas II wojny światowej, produkowano proch - tu na każdym kroku widać ślady historii. Dawna niemiecka fabryka materiałów wybuchowych należała do koncernu Alfreda Nobla. To jedyny taki zabytek przemysłowy w tej części Europy. - Na pewno jest to ciekawy układ urbanistyczny, układają się w krąg walcarek, składają się z powtarzalnego typu - uważa Andrzej Damian Borsuk z Exploseum, Muzeum Okręgowe w Bydgoszczy.

Dlatego w 2006 roku zdecydowano o ochronie konserwatorskiej nie tylko budynków, w których obecnie znajduje się Exploseum, ale również kompleksu dawnych prochowni. Konserwatorzy zmienili jednak decyzję i wyrazili zgodę na wyburzenie niektórych budynków. - Te budynki są od 1945 roku nieużytkowane, są w części mocno zdewastowane, rozgrabione, porośnięte roślinnością, wymagają dużego nakładu, by je utrzymać - wylicza Elżbieta Dygaszewicz z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Toruniu, Delegatura w Bydgoszczy.

Teren, który zajmuje zabytkowy kompleks , Bydgoski Park Przemysłowo-Technologiczny chce przeznaczyć pod inwestycje. Park rozrasta się i potrzebuje kolejnych obszarów. - Ze względów bezpieczeństwa część budynków musi zostać rozebranych, ale część staramy się zagospodarować, by mieszkańcy mogli je oglądać - tłumaczy Andrzej Półgrabski, prezes BPPT.

Park chce pozostawić pięć z ponad 20 budynków i jest to - jak twierdzi prezes - kompromisowe rozwiązanie . Przeciwko decyzji protestują historycy, społecznicy i pasjonaci militariów. - Nam zależy, żeby te obiekty zostały. Znajdzie się inwestor, pomysł, można coś z tym zrobić, a jak to wyburzymy albo zostawimy trzy-cztery budynki, to tego unikatowego okręgu nie odtworzymy nigdy - przekonuje Przemysław Kamiński, inicjator protestu.

Apele o pozostawienie kompleksu w całości skierowano do władz miasta, ale również Głównego Konserwatora Zabytków oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Historycy podkreślają, że takie obiekty cieszą niesłabnącym zainteresowaniem turystów, o świadczy sukces Exploseum, które w ubiegłym roku odwiedziło 15 tys. osób. - W Exploseum prowadzona jest narracja dotycząca historii materiałów wybuchowych, tego miejsca, historii II wojny światowej. Kontekst historyczny jest bardzo duży, opowiadamy o historii powstania tej fabryki o historii powojennej - wyjaśnia Andrzej Damian Borsuk.

Exploseum znalazło się w gronie czterech regionalnych atrakcji nominowanych w konkursie na Najlepszy Produkt Turystyczny w Polsce. Wyniki plebiscytu, organizowanego przez Polską Organizację Turystyczną, zostaną ogłoszone w piątek. Bydgoski skansen architektury przemysłowej jest wśród faworytów konkursu.