Dobra wiadomość, dla tych, którzy czekali na przebudowę Teatru Kameralnego w Bydgoszczy. Prezydent miasta zaprezentował wizualizacje drugiej bydgoskiej sceny. Obiekt, który od końca lat 80. stoi pusty, ma być zupełnie nową instytucją kultury, niezależną od Teatru Polskiego. Pierwsi widzowie mają się w nim pojawić pod koniec roku 2018.

Teatr Kameralny to architektoniczne serce Bydgoszczy, które od lat straszy i niszczeje. Budynek w obecnym kształcie powstał w latach 50. Wcześniej była tu restauracja i miejsce rozrywki dla bydgoszczan - typowa rewia i kabaret. Regularna scena teatralna funkcjonowała od lat 60. do roku 1988. Miejsce było lubiane przez bydgoszczan, ale straciło szanse na funkcjonowanie z powodu przepisów i zagrożenia pożarowego. To był cios dla aktorów. Aktorka Teresa Wądzińska, która niedawno obchodziła 60-lecie pracy artystycznej, doskonale pamięta klimat tego teatru. - Architektura bardzo prościutkie wejście, jakby w kamienicy. U góry mieszkali lokatorzy, po lewej stronie z czegoś tam była stworzona scena kabaretowa. To był taki prawdziwy mały teatr - opowiada aktorka.

Scena z takim klimatem ma szanse powrócić. Prezydent Bydgoszczy pokazał we wtorek pierwsze wizualizacje nowego Teatru Kameralnego z zewnątrz. Należy podkreślić, że to przebudowa, bo bryła w swojej istocie pozostanie niezmieniona. Inwestycja może kosztować do 20 mln zł. - Utworzymy zupełnie nową instytucję kultury – Teatr Kameralny. To będzie powrót do korzeni. Będziemy musieli oczywiście wcześniej wyłonić osobę, która będzie nim kierować – zapowiada Rafał Bruski.

Projekt i wizualizacje teatru są efektem pracy architekta i społecznej rady ds. estetyki Bydgoszczy. To gremium ma czuwać nad realizacją tego budynku i w dużym stopniu wziąć za to odpowiedzialność. - Przede wszystkim naszą zasługa jest zmiana proporcji tego budynku. Podnieśliśmy kwestię wejścia: cofnięte wejście nadało temu miejsce lepszej szlachetności - mówi Dariusz Markowski ze społecznej rady ds. estetyki Bydgoszczy.

Wiadomo także, że front budynku ma mieć element przygotowany przez artystów. W tej sprawie miasto ogłosi konkurs. - To ma być forma płaskorzeźby, reliefu, kompozycji plastycznej, która będzie kojarzyć się z tym budynkiem, jego funkcję - wyjaśnia Marek Iwiński, plastyk miejski.

Budowa nowego teatru, niezależnego ani od Miejskiego Centrum Kultury ani od Teatru Polskiego, rodzi pytania. Co z główną bydgoską scena, która - jak wiadomo - od lat potrzebuje pilnego remontu? - Dostrzegam - i nie tylko ja - że część inwestycji dotyczącą widzów, sceny, foyer, trzeba wykonać - przyznaje Rafał Bruski.

F
inałowa koncepcja architektoniczna Teatru Kameralnego w Bydgoszczy ma być gotowa w marcu. Latem mają się rozpocząć prace budowlane, a pierwsi widzowie i artyści pojawią się tu pod koniec roku 2018 lub na początku 2019.