100 tys. zł ukradli oszuści dwojgu starszym mieszkańcom Bydgoszczy. W obu przypadkach złodzieje pozostają nieuchwytni

77-letnia kobieta odebrała w czwartek telefon od mężczyzny, który podał się za policjanta współpracującego z policją niemiecką. Oświadczył, że jej syn spowodował wypadek na terenie Niemiec,w którym ucierpiały dwie starsze osoby. W związku z tym konieczne jest wpłacenie kaucji, aby syn nie poniósł konsekwencji. Dzwoniący twierdził, że sprawa jest pilna i trzeba jak najszybciej dostarczyć pieniądze. Zabronił jednocześnie kontaktować się z kimkolwiek z rodziny. Starsza kobieta, nie podejrzewając, że ktoś chce wyłudzić od niej pieniądze, wszystkie oszczędności, które miała w domu - 70 tys. zł - przekazała mężczyźnie, który zjawił się wkrótce pod jej drzwiami. Chwilę później, po rozmowie z rodziną, zorientowała się, że padła ofiarą oszustów.

Oszukany,a le w inny sposób, został także 83-letni bydgoszczanin. Jak relacjonował policji, w czwartkowe popołudniowe, gdy wchodził do klatki schodowej, wraz z nim weszło dwóch mężczyzn. W momencie, gdy podszedł do drzwi swojego mieszkania, jeden z nich pojawił się obok niego twierdząc, że musi sprawdzić wodomierze. Starszy mężczyzna, niczego złego nie podejrzewając, wpuścił go do mieszkania. Wspólnie udali się do łazienki, gdzie oszust sprawdzał wodomierze, puszczając wodę z kranów. Po chwili pokrzywdzony zorientował się, że z pokoju wychodzi drugi z mężczyzn. Obaj w pośpiechu opuścili lokal. Wówczas bydgoszczanin zorientował się, że mieszkanie zostało splądrowane i skradzione mu zostały jego oszczędności - 30 tys. zł.

Czujnością natomiast wykazały się dwie inne osoby na terenie Bydgoszczy, które w porę zorientowały się, że mają do czynienia z oszustami, dzwoniącymi do nich i nie kontynuowały rozmowy.

Metoda działania dzwoniących przestępców za każdym razem jest bardzo podobna. Najczęściej wyszukują osobę, jej adres i numer telefonu w książce telefonicznej, po czym nawiązują kontakt. Podają się za członka rodziny: wnuczka, kolegę, przyjaciela, a ostatnio najczęściej „policjanta”.

Policjanci ostrzegają przed tego typu oszustwami i apelują o ostrożność i rozwagę w kontaktach z nieznajomymi, którzy przychodzą do domu bądź dzwonią podając się za członków rodziny, znajomych lub za pracowników różnych instytucji, w tym za policjantów. Przed przekazaniem jakichkolwiek pieniędzy należy jak najszybciej skontaktować się z osobą, do której mają one trafić! W ten sposób upewnimy się, że to rzeczywiście ona zwracała się do nas z prośbą i nie zostaniemy oszukani. Pamiętajmy też, że policjanci nigdy nie dzwonią w takich przypadkach, jak opisują to oszuści podający się za policjantów i nigdy nie żądają wypłaty i przekazania pieniędzy.