Szkolnictwo wyższe, psychologia w biznesie, kierunki rozwoju samorządów terytorialnych czy problemy parków narodowych – na te m.in. tematy dyskutowali we wtorek goście drugiego dnia Welconomy Forum w Toruniu. Forum ekonomiczne odbyło się po raz 24.

Dworzec kolejowy to wizytówka Aleksandrowa Kujawskiego. Ma wyjątkowo bogatą historię: w czasie zaborów był punktem granicznym, ważnym dla Europy. - Na tym dworcu aleksandrowskim spotkali się: cesarz Niemiec Wilhelm I i Aleksander II - jego siostrzeniec, car rosyjski - przypomina Andrzej Cieśla, burmistrz Aleksandrowa Kujawskiego.

Historia częściowo wyremontowanego dworca ma przyciągać do Aleksandrowa Kujawskiego, choć to wymaga nadal dużo wysiłku. - Myślę, że każdy mały samorząd powinien znaleźć coś, co jest rzeczą odmienną i bardzo charakterystyczną dla tego samorządu - uważa burmistrz.

”Właśnie tożsamość może być siłą napędową sukcesu małych gmin i miast” - przekonują eksperci. - Zaczęły się pojawiać małe ojczyzny, które jakby nastawione są na realizację potrzeb swoich, jak również na realizację pragnień, marzeń i dążeń społeczności lokalnych - uświadamia Andrzej Drozdowski, dyrektor rady programowej Stowarzyszenia Integracja i Współpraca.

Przejawem takiego działania są chociażby coraz bardziej popularne Lokalne Grupy Działania, które zrzeszają pasjonatów swoich małych ojczyzn i wskazują jakie działania są dla nich najważniejsze. O tym, jak ważne dla rozwoju samorządu terytorialnego są takie oddolne inicjatywy, dyskutowano podczas Forum Welconomy w Toruniu. - Nam zależy na tym, żeby te środowiska maksymalnie aktywizować i niekoniecznie oglądając się na środki, na finanse, na dodatkowe jakieś zabezpieczenia ekonomiczno-finansowe - zapewnia Andrzej Potoczek, zastępca dyrektora departamentu rozwoju regionalnego w Urzędzie Marszałkowskim w Toruniu.

- Innowacja bardzo często nam się kojarzy się z czymś skomplikowanym, mało dostępnym i tylko dla przedsiębiorców - przyznaje Irmina Olejnik-Czarwonka, rolniczka, technolog żywności, ekonomistka. Ona i inne kobiety udowadniają, że „nie tylko dla przedsiębiorców”. Są inicjatorkami innowacyjnych działań na obszarach wiejskich. Dla nich szczególnie bliskie są lokalne społeczności. - Większość z nas, tzw. innowatorem, to są kobiety, które po prostu żyją, mieszkają, stykają się na co dzień i borykają z problemami na wsi, ale chcą czegoś więcej - tłumaczy Irmina Olejnik-Czarwonka.

Podczas forum pojawiły się też konkretne problemy rolników i parków narodowych dotyczące np. szkód wyrządzanych przez niektóre gatunki zwierząt. - Czasami dochodzi od niszczenia gniazd, całych kolonii, przez te gatunki, które tam, gdzie jest jedzenie, przychodzą, bo to jest bardzo łatwe jedzenie. Ptaki budują gniazda na ziemi i wtedy jest konflikt pomiędzy ochroną przyrody a tymi gatunkami inwazyjnymi - tłumaczy Konrad Wypychowski, dyrektor Parku Narodowego Ujście Warty.

Przedstawiciele związków, reprezentujących producentów i hodowców zwierząt futerkowych, podpisali więc deklarację na rzecz zwalczania gatunków obcych i inwazyjnych na obszarach chronionych. - Podpisaliśmy porozumienie z Polskim Towarzystwem Zootechnicznym. Oni będą nam prowadzili badania genetyczne tych norek, które - mam nadzieję - będziemy łapali i stwierdzimy, czy to są uciekinierzy z ferm, czy to są norki dziko żyjące - informuje Daniel Chmielewski, prezes Polskiego Związku Zwierząt Futerkowych.

Podczas drugiego dnia forum dyskutowano także między innymi o przyszłości wyższych szkół niepublicznych, o lokalnych mediach w dobie internetu i ekonomii społecznej,