Więcej pieniędzy dla szkół kształcących w zawodach poszukiwanych na rynku pracy i większy nacisk na doskonalenie zawodowe nauczycieli - tak o swojej wizji szkolnictwa branżowego mówiła w środę w Toruniu minister Anna Zalewska. Szefowa resortu edukacji narodowej wzięła udział w Ogólnopolskiej Konferencji Samorządu i Oświaty "Edukacja Przyszłości", która odbyła się w Centrum Kulturalno-Kongresowym na Jordankach

Kierunek: rozwój. Zespół Szkół Samochodowych w Toruniu już wkrótce doczeka się nowoczesnych pracowni i warsztatów ze specjalistycznym wyposażeniem. Placówka właśnie się rozbudowuje, także jeśli chodzi o program nauczania. - Bardzo chcemy. W tym roku zaczęliśmy kształcić, by rozwinąć nowy kierunek „kierowca-mechanik” i bardzo chcemy, bo jest ogromne zapotrzebowanie na rynku pracy kształcić w zawodach „blacharz samochodowy” i „lakiernik” - Marzanna Podpora, dyrektor Zespołu Szkół Samochodowych w Toruniu.

Takie podejście chwali resort oświaty. Zgodnie z założeniami reformy, szkoły zawodowe przekształcą się w branżowe, a edukacja ma być ściśle związana z potrzebami pracodawców. - Będziemy chcieli w taki sposób ułożyć finansowanie, żeby dodatkowe pieniądze były dla atrakcyjnych zawodów, po których to młody człowiek będzie wprost od razu zatrudniony - tłumaczy minister edukacji narodowej.

Podczas ogólnopolskiej konferencji "Edukacja Przyszłości" minister Anna Zalewska zapowiedziała utworzenie w 2018 roku Funduszu Rozwoju Edukacji Zawodowej i włączenie do finansowania szkolnictwa branżowego przedsiębiorców, którym - jak pokazują badania rynku pracy - coraz trudniej znaleźć pracowników. - Co robią Niemcy, Austriacy? Oni od dzieciaka, od szkoły podstawowej uczą. Tam się chodzi na praktyki do pracodawcy – małego, dużego, obojętnie - i tam wszyscy są w tym systemie - opowiada Izabela Dubas z Instytutu Badań Edukacyjnych.

Zmiany czeka jednak nie tylko system szkolnictwa zawodowego. Wkrótce znikną gimnazja, a pojawią się 8-letnie szkoły podstawowe i 4letnie licea. Na Kujawach i Pomorzu już wszystkie samorządy podjęły uchwały intencyjne w sprawie nowej siatki szkół. - Ani jednej opinii negatywnej. Mniej więcej 55 proc. to są opinie pozytywne, a te 45 proc. to opinie warunkowe, czyli są pewne uwagi do zastosowania - podsumowuje Marek Gralik, kujawsko-pomorski kurator oświaty.

Do końca marca gminy i powiaty muszą przyjąć ostateczne uchwały dotyczące sieci szkół. Wciąż otwarte pozostaje pytanie dotyczące ewentualnych zwolnień nauczycieli. - Jeśli chodzi o ten rok szkolny, zbyt dużych obaw nie ma. Być może dojdzie do sytuacji, że jakaś niewielka grupa osób będzie miała zmniejszone godziny - mówi Michał Zaleski, prezydent Torunia. - Wiedzą już o tym dyrektorzy szkół, że będą ze sobą współpracować. Tam, gdzie się będą pojawiały dodatkowe godziny, będą zatrudniali tych nauczycieli, którym tych godzin będzie ubywać - komentuje sytuację Bydgoszczy wiceprezydent Iwona Waszkiewicz.

Kuratorium zapowiada inaugurację tzw. banku ofert. Na stronie internetowej pojawiać się będą ogłoszenia o pracy dla na nauczycieli z całego regonu. Liczba etatów w szkołach ostatecznie będzie zależała od liczby godzin z poszczególnych przedmiotów. - Rozporządzenie o ramowych planach nauczania tak naprawdę już jest gotowe. Ramówki są gotowe, więc dopiero teraz, od dzisiaj, samorządy może przystąpić do oglądu - wyjaśnia Iwona Michałek poseł klubu PiS, Polska Razem.

Obawy ma Związek Nauczycielstwa Polskiego, który zapowiedział na 31 marca strajk nauczycieli. Związkowcy domagają się gwarancji zatrudnienia oraz 10-procentowych podwyżek. - Jeżeli władza nie respektuje naszych oczekiwań co do zatrudnienia i podwyżek, zostaliśmy zdeterminowani do podjęcia takiej formy do reakcji - argumentuje Urszula Polak z ZNP w Toruniu. - Podwyżka zostanie pokazana w kwietniu, o czym już mówiłyśmy z panią premier miesiąc temu. Przy ministerstwie pracuje zespół, który patrzy całościowo na płace w systemie oświaty - odpowiada minister Zalewska.

IV Ogólnopolską Konferencję samorządu i oświaty zorganizował wydawca czasopisma „Wspólnota”.