Kierowca z Gdyni, wioząc dwie pasażerki, mknął BMW autostradą A1 w kierunku Trójmiasta, mając "na liczniku" 222 km/h - tyle pokazał wideorejestrator w radiowozie jadących za nim policjantów z toruńskiej drogówki. Finał: 500 zł mandatu i 10 punktów karnych.

Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Toruniu, pełniąc w poniedziałek służbę na A1 na wysokości Nowego Ciechocinka, dostrzegli BMW 320, pędzące od strony Łodzi w kierunku Gdańska. Już "gołym okiem" było widać, że pojazd porusza się z nadmierną prędkością.

Wideorejestrator, zamontowany w służbowym pojeździe zarejestrował prędkość 222 kilometry na godzinę. To na tym odcinku drogi o 82 kilometry więcej niż dopuszczalna prędkość. Mężczyzna to 24 latek z Gdyni. Jadąc z nadmierną prędkością w swoim pojeździe przewoził także dwie starsze pasażerki, babcię i ciocię, które właśnie były po zabiegach w szpitalu. Funkcjonariusze ukarali go mandatem karnym w wysokości 500 zł oraz 10 punktów karnych.