Mieszkaniec bydgoskiego Miedzynia "chciał nauczyć" kierowców prawidłowego parkowania, więc... uszkadzał ich samochody. Właściciele aut wycenili straty na 20 tys. zł. Zatrzymany 54-latek za swoje postępowanie odpowie przed sądem.

Właściciele dwóch pojazdów, zaparkowanych przy ul. Nakielskiej, 1 lutego zauważyli w swoich autach przerysowaną karoserię. Nie były to uszkodzenia powstałe w wyniku kolizji z innym pojazdem, a celowe działanie sprawcy, który ostrym przedmiotem uszkodził bok pojazdów. Dwa tygodnie później sytuacja się powtórzyła: na tej samej ulicy sprawca porysował siedem kolejnych aut! To jednak nie był koniec. W minioną sobotę ponownie się uaktywnił i uszkodził trzy pojazdy.

Kryminalni z bydgoskiego Błonia, po oględzinach, przesłuchaniach świadków i analizie informacje, wpadli na trop podejrzewanego. Okazał się nim mieszkaniec tej samej ulicy, na której parkowały uszkodzone auta.

Zatrzymali w środę 54-latka. Mężczyzna został przewieziony do komisariatu na Błoniu, gdzie śledczy przedstawili mu łącznie 13 zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia. W trakcie rozmowy podejrzany przyznał, że w ten sposób... chciał nauczyć kierowców prawidłowego parkowania. Łączne straty oszacowano na ponad 20 tys. zł.

Za przestępstwo uszkodzenia mienia grozi do 5 lat pozbawienia wolności.