Zofia Kaczmarek - uczennica klasy maturalnej Liceum Akademickiego w Toruniu - po raz drugi została Laureatką Olimpiady Astronomicznej. W nagrodę imieniem i nazwiskiem zwyciężczyni zostanie wkrótce nazwana planetoida.

Młoda, zdolna i do tego bardzo skromna - Zofia Kaczmarek, to laureatka Olimpiady Astronomicznej, została nią już drugi raz z rzędu. - Wszystko zaczęło się, kiedy przyszłam do tej szkoły do gimnazjum. Wtedy zaczęłam chodzić na kółko astronomiczne i tam złapałam bakcyla - wspomina. - Zosia Kaczmarek związana jest z naszą szkołą już od blisko sześciu lat. Jest osobą z wielką pasją, z przyjemnością rozmawia się z nią nie tylko na tematy astronomiczne, ale przede wszystkim można z nią porozmawiać o tym, jak wielkie dla niej osobiście ma to znaczenie, że może poznawać niebo; to że może rozwijać swoje zainteresowania - przyznaje Arkadiusz Stańczyk, dyrektor Zespołu Szkół UMK Gimnazjum i Liceum Akademickie.

Zwycięstwo i sukces laureatka zawdzięcza nie tylko szkole, ale przede wszystkim swojej ciężkiej pracy. W przygotowaniach do olimpiady pomagał jej opiekun, Mariusz Kamiński. - Moje zadanie polegało przede wszystkim, żeby Zosię zainteresować astronomią, a szczególnie pracowaliśmy dużo w gimnazjum, w I i III klasie i troszeczkę w I klasie liceum, bo od dwóch lat Zosia pracuje już całkowicie samodzielnie - opowiada nauczyciel w GiLA.

Cały zapał i trud nie pójdą na marne. Zosia otrzymała wyjątkowe nagrody. Wygrana może być także furtką do naukowej kariery. - Najpiękniejszą nagrodą jest taki bardzo oryginalny prezent, który zrobili na jubileuszową olimpiadę odkrywcy komet i planetoid, a podarowali mi, jako zwycięzcy, moją własną planetoidę, która będzie nazwana po mnie - zdradza Zofia Kaczmarek.

W przyszłości młoda laureatka chciałaby rozwijać pasję i wiedzę oraz dostać się na wymarzone studia astronomiczne.