Budynek Urzędu Miasta Bydgoszczy na Starym Rynku zdobi znak zapytania. Co on oznacza? O co może chodzić? Zagadkę próbowali rozwiązać mieszkańcy.

Od kilkunastu dni na frontowej ścianie bydgoskiego ratusza widnieje zagadkowy i zastanawiający znak. Mieszkańcy różnie go interpretują. - Czy tam nikt nie urzęduje? Czy się wyprowadzili i zapytują się? – śmieje się jeden z przechodniów. - Kto tutaj pracuje? Ja nie wiem, ale może to odnośnik tego - myśli inna bydgoszczanka. - A co tu w tym budynku się mieści? No bo ni jak nie potrafię sobie tego wyobrazić - próbuje domyślić się znaczenia „pytajnika” kolejna bydgoszczanka. - Możliwe, że nowy herb miasta planują, bo tak to nic mi się z tym nie skojarzy - mówi inny przechodzień.

Pomysłów na rozwiązanie zagadki jest z pewnością więcej, jednak wszystko wskazuje na to, że znak zapytania związany jest z obchodami 671. urodzin miasta. Odpowiedz na tak postawione pytanie poznamy w środę. I jak wynika z planowanych obchodów, w tym miejscu ma być odsłonięty... zegar.