Wójtowie kujawsko-pomorskich gmin przeciwko zmianom w finansowaniu oświaty. Część samorządowców obawia sie, że gminy dostaną na podległe im szkoły mniej pieniędzy niż dotychczas. Kurator oświaty uspokaja i tłumaczy, że założenia nowej ustawy są cały czas konsultowane, a samorządom mają przynieść korzyści a nie straty. To był główny temat czwartkowego konwentu wójtów w Konecku.

Na lekcjach zwykła spokojna praca, a w samorządach niepokój i wiele znaków zapytania. Według pomysłu Ministerstwa Edukacji Narodowej, od nowego roku subwencja oświatowa nie będzie – tak, jak do tej pory - przyznawana na każdego ucznia a na klasę. Jeśli oddziały będą niewielkie, to samorząd dostanie więcej pieniędzy. Jednak gdy liczba uczniów będzie zbyt duża, subwencja zostanie zmniejszona. To budzi obawy wójtów. - Generalnie każde odbieranie środków w takich gminach, a szczególnie małych gminach - ja taką reprezentuję - bezpośrednio przekłada się na to, że nie wybudujemy drogi, nie zrobimy jakiejś podstawowej rzeczy - Marek Klimkiewicz, wójt gminy Boniewo.

Choć to dopiero wstępne założenia, wielu wójtów już liczy pieniądze, które gmina będzie musiała wyłożyć z własnej kasy. - U nas w Cekcynie to już dokładnie policzyliśmy. Na nowym sposobie naliczania subwencji oświatowej stracimy już ponad 400 tys. zł, a w kosztach będziemy mieli około 1,5 mln zł dodatkowo - zdradza Jacek Brygman, wójt gminy Cekcyn.

Kujawsko-pomorski kurator oświaty tłumaczy, że propozycja ministerstwa nie jest ostateczna. Jednak jego zdaniem nowy sposób finansowania oświaty jest lepszy niż ten, który obowiązuje. Marek Gralik zapewnia, że to właśnie niewielkie gminy najbardziej skorzystają na zmianach bo tam dzieci jest mniej. - Takich przypadków, gdzie są szkoły bardzo liczne, w których liczba dzieci przekracza 25, jest też bardzo mało - zauważa kurator Gralik.

Zgodnie z planami ministerstwa, nowy sposób finansowania szkół ma zacząć funkcjonować od 1 stycznia 2018 roku. W całym kraju nadal trwają protesty dotyczące reformy edukacji. Do Sejmu trafił w czwartek wniosek o referendum, pod którym podpisało się ponad 900 tys. osób.

Podczas konwentu w Konecku wójtowie rozmawiali także na temat funkcjonowania wojewódzkich funduszy ochrony środowiska.