Przedłużony majowy weekend nieuchronnie dobiega końca. I choć pogoda specjalnie nie rozpieszczała, to mieszkańcy regionu nie mogli narzekać na nudę. Za nami pięć dni pełnych atrakcji w całym województwie.

Koniec - w tym przypadku majówki - może być dobrym początkiem, udowadniają żeglarze. Przy Przystani Toruń odbyła się oficjalna inauguracja sezonu.- Od wielu lat o tym marzyłem, a dopiero tak naprawdę od kilku mogę się w tym realizować i zaczynam powoli morskie rejsy. Myślę, by dalej na morza wypłynąć - mówi Damian Ciepłowski z Yacht Klubu Polski Bydgoszcz.

Wpłynąć na sportowy tor chcą maluchy. W swojej kategorii nie mają równych. Wystarczy im równa nawierzchnia, rolki, dobra pogoda i trener.- Rolki rozwijają nasz cały organizm. Generalnie spędzamy czas na świeżym powietrzu, odrywamy dzieci od tej całej elektroniki - mówi Marcin Pawlikowski ze szkółki rolkarskiej.

W ten sposób można złapać bakcyla... sportu. - Regaty i szereg różnych imprez rekreacyjnych, zabaw. Jest Stowarzyszenie "Wędka", są kluby sportowe, rolkarze, hokeiści... pogoda trochę nie dopisała - mówi Marek Osowski z Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Toruniu.

W przeciwieństwie do mieszkańców i turystów - a w przypadku Torunia - rycerzy i wojaków z każdej epoki. Potyczki rycerskie, pokazy walk, jarmarki, gry i zabawy historyczne przez cały długi weekend czekały na dwóch toruńskich zamkach; Krzyżackim na Starówce i Dybowskim na lewym brzegu Wisły. W przeszłość można było przenieść się także w Bydgoszczy - podróż zabytkowym autobusem – tzw. ogórkiem. Fenomen starych jelczów nie przemija, mimo upływu lat autobus wypełniony po brzegi. - Jesteśmy z Bydgoszczy i chcieliśmy pokazać dzieciom starsze autobusy, jak to kiedyś funkcjonowało - powiedziała nam jedna z osób, która wybrała się w podróż zabytkowym autobusem.

Majówkowa podróż w czasy bliższe lub bardziej odległe niestety - jak wszystko,co dobre - kiedyś się kończy. Na całe szczęście wypoczywać można nie tylko od święta.