Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie oświadczeń majątkowych Łukasza Zbonikowskiego. Poinformowała o tym Prokuratura Krajowa. Śledczy sprawdzają, czy włocławski poseł Prawa i Sprawiedliwości zataił prawdę lub podał nieprawdę w oświadczeniach majątkowych.

To kolejna kontrola oświadczeń majątkowych Łukasza Zbonikowskiego. Wcześniej możliwe nieprawidłowości badało Centralne Biuro Antykorupcyjne. Teraz śledczy sprawdzą, czy poseł PiS dopuścił się przestępstwa. - Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie zatajania prawdy i podawania nieprawdy w oświadczeniach majątkowych składanych przez posła na Sejm, Łukasza Zbonikowskiego, marszałkowi Sejmu, po uprzednim odebraniu oświadczenia o odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia - informuje Arkadiusz Jaraszek z Prokuratury Krajowej.

Jak informuje Polska Agencja Prasowa, według "Faktu", kontrola oświadczeń Zbonikowskiego była efektem informacji przekazanych przez byłego współpracownika posła. Miał on poinformować, że Zbonikowski sfinansował swoją kampanię wyborczą ze sprzedaży drogich pojazdów i maszyn rolniczych, co nie zostało odzwierciedlone w oświadczeniach majątkowych posła.

Zdaniem Łukasza Zbonikowskiego to kolejny atak na jego osobę. Poseł PiS zapewnia, że nie dopuścił się przestępstwa. - Tą informację mam od mediów, nie znam szczegółów. Wiem jedno, że jestem świeżo po długiej wielomiesięcznej kontroli CBA mojego oświadczenia majątkowego, które też - jak się dowiedziałem z mediów - nie wykryło żadnych nieprawidłowości, które łamałoby prawo, albo wnioskowałyby takimi postępowaniami - odpowiada Łukasz Zbonikowski.

Śledczy analizują oświadczenia majątkowe składane przez Łukasza Zbonikowskiego w okresie od 26 kwietnia 2011 roku do 28 kwietnia 2016 roku. Za złożenie fałszywego oświadczenia majątkowego grozi do 3 lat pozbawienia wolności.