Prywatna hodowla daje Wojciechowi Redlarskiemu ze Świecia wiele radości. Śpiew papug i ich otoczenie jest wynagrodzeniem za czas, którego pasjonat musi sporo poświęcić opiekując się ptasimi przyjaciółmi.

- Na pewno wypoczywam przy ptakach, bo bliskość z przyrodą to jest wypoczynek. Nawet jak jestem zmęczony po pracy, przyjeżdżam tutaj, relaksuję się samym przebywaniem z ptakami, śpiewem, obecnością ich. To jest moje życie, to jest moje hobby - wyznaje Wojciech Redlarski, pasjonat papug.

Papugi pasjonują go od dziecka, kiedy dostał dwie jako prezent. Dzisiaj ma ich ponad 200, a pewnie będzie jeszcze więcej, bo właśnie trwa okres lęgowy. Codzienne doglądanie menażerii zajmuje mu nawet trzy godziny, ale jest to dla niego przyjemność i sposób na odreagowanie stresu.

Gromadka nie jest łatwa w utrzymaniu. Jak przyznaje pan Wojciech, są gatunki mniej i bardziej wymagające. Wskazuje, że trzeba mieć odpowiednie doświadczenie, ważna jest również wiedza. Radą służą chętnie starsi hodowcy, których spotyka najczęściej na ptasich wystawach i konkursach.