Nie było nieprawidłowości przy udzielaniu pomocy pacjentce, ale w lecznicy jest za mało lekarzy pediatrów. To wnioski z kontroli, jakie w Szpitalu Powiatowym w Chełmży przeprowadził Narodowy Fundusz Zdrowia. W styczniu w placówce zaledwie kilka godzin po przyjęciu na oddział zmarła 8-letnia dziewczynka. Czy lekarze nie popełnili błędu medycznego, sprawdza prokuratura.

Oddział dziecięcy Szpitala Powiatowego w Chełmży. 8-letnia Nikola trafiła tu 26 stycznia. Dziecko było skrajnie odwodnione, a po kilku godzinach zmarło. Kontrola Narodowego Funduszu Zdrowia nie wykazała błędów w organizacji pracy związanej z udzielaniem pomocy małej pacjentce. - Dziewczynka została przyjęta do szpitala bardzo szybko, zaledwie w ciągu kilkunastu minut, a nie jak spekulowano w krótkim czasie po zabiegu, że oczekiwano kilka godzin - informuje Barbara Nawrocka, rzecznik prasowy Kujawsko-Pomorskiego Oddziału NFZ w Bydgoszczy.

Jak informuje Fundusz, są na to dowody w postaci nagrań z kamer monitoringu. NFZ ustalił także, że feralnego dnia w lecznicy było właściwe zabezpieczenie lekarskie. Kontrola potwierdziła jednak wcześniejsze ustalenia z grudnia 2016 roku, że szpital zatrudnia za mało lekarzy. - Zostały wykazane braki, jeżeli chodzi o lekarzy pediatrów. A dokładnie: na dwóch oddziałach pediatrycznym i neonatologicznym zamiast trzech, zatrudnionych jest dwóch lekarzy - dodaje rzecznik NFZ w Bydgoszczy.

W związku z tym na lecznicę została nałożona kara wysokości 29 tys. zł, którą placówka już zapłaciła. Jak podkreśla prezes szpitala, poszukiwania pediatry trwają od dawna, ale bez powodzenia. - Dałem ogłoszenia w ogólnopolskiej prasie i regionalnej, zupełnie bez odzewu. Wykonałem mnóstwo telefonów, rozesłałem wici, żeby spróbować kogoś zatrudnić, ale to jest misja nie do wykonania - przyznaje Leszek Pluciński.

W całym regionie brakuje około 200 pediatrów, a szczególnie odczuwają to szpitale powiatowe. Oddział pediatryczny - właśnie ze względu na braki kadrowe - zamknięto już w Lipnie, wcześniej w Wąbrzeźnie. Lekarze wybierają większe placówki w miastach, inni w poszukiwaniu wyższych pensji wyemigrowali. - Zarobki są bardzo skromne, jeśli chodzi o pediatrów. Są dużo ciekawsze specjalizacje, jeśli chodzi o kwestie zarobkowe i mało jest chętnych lekarzy - uświadamia dr Michał Bochyński, pediatra w Szpitalu Powiatowym w Chełmży.

Szpital, zgodnie z zaleceniami NFZ, powinien znaleźć specjalistę do czerwca. Cały czas trwa prokuratorskie śledztwo w sprawie śmierci 8-letniej Nikoli. Dziewczynka zmarła dwa dni po tym, jak lekarz z nocnego dyżuru w szpitalu, po przepisaniu leków, odesłał dziecko do domu. Śledczy uzyskali już zgodę sądu na zwolnienie z tajemnicy lekarzy zajmujących się dziewczynką. Trwają ich przesłuchania.