Władze wydziału Prawa i Administracji UMK oburzone wystąpieniem prof. Lecha Morawskiego, które miało miejsce podczas panelu dyskusyjnego w Oxfordzie 9 maja. We wtorek rada wydziału jednogłośnie podjęła w tej sprawie uchwałę. Podkreślano, że zaplanowana na poniedziałek i przełożona z tego względu obrona doktoratu jednego ze studentów prof. Lecha Morawskiego, nie jest zagrożona.

- Wystąpienie byłego profesora UMK w Toruniu Lecha Morawskiego, będące atakiem na bliskie nam wartości wynikające z Konstytucji, zasady demokratycznego państwa prawa oraz podważenie reguły uczciwości środowisk sędziowskich, w tym Trybunału Konstytucyjnego i Sądu najwyższego oraz środowisk akademickich, sprawia, że przyjęliśmy z ogromnym oburzeniem wypowiedzi prof. Lecha Morawskiego i stanowczo odcinamy się od nich - oświadczył prof. Zbigniew Witkowski, dziekan Wydziału Prawa i Administracji UMK w Toruniu.

Władze wydziału zapowiedziały, że przełożenie terminu obrony doktoratu jednego ze studentów prof. Lecha Morawskiego miało na uwadze wyłącznie dobro doktoranta, a wszelkie decyzje zostały podjęte za jego zgodą. Zachodziła bowiem obawa, że obrona 15 maja nie gwarantowałaby jej spokojnego przebiegu i wymaganej liczby osób w komisji. Według nowych ustaleń, obrona ma się odbyć we wrześniu.

Władze rektorskie przedstawiły swoją argumentację ministrowi nauki i szkolnictwa wyższego Jarosławowi Gowinowi, który wcześniej wyraził swoje zaniepokojenie całą sytuacją. Rzecznik UMK Marcin Czyżniewski zaznaczył, że minister uznał te argumenty za zadowalające.