Kierowca taxi i dwóch pasażerów zginęło w nocnym wypadku na Rondzie Fordońskim w Bydgoszczy. W nocy samochód ciężarowy nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu i uderzył w prawidłowo jadącą taksówkę. Policja wyjaśnia okoliczności wypadku i szuka świadków. Kierujący tirem był trzeźwy. Jest w areszcie. Grozi mu do 8 lat więzienia.

Była 2.45 w nocy. Rondo Fordońskie. Kierowca taksówki jechał prawidłowo z centrum miasta w stronę Fordonu. Miał pierwszeństwo przejazdu z ul. Jagiellońskiej w Fordońską, bo był już na Rondzie Fordońskim. Jednak ciężarówka, nadjeżdżająca krajową „piątką” z mostu Pomorskiego w al. kard. Wyszysńkiego, zamiast się zatrzymać, wjechała na rondo i uderzyła w bok samochodu osobowego.

Opel omega kombi został całkowicie zniszczony. Trzy osoby zginęły na miejscu: 52-letni taksówkarz oraz 34-letnia kobieta i 27-letni mężczyzna. „Ciężarówki na drogach stwarzają często poważne zagrożenie” - oceniają inni kierowcy. - Kierowcy tirów wymuszają pierwszeństwo notorycznie. Trzeba na nich uważać - przyznaje Dariusz Klimek.

Auta zatrzymały się na torowisku i pasie zieleni przy ul. Fordońskiej. Kierowca MAN-a był trzeźwy, został zatrzymany na 48 godzin. Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności. Policja szuka świadków zdarzenia. Według wstępnych ustaleń śledczych, kierowca tira tylko nieznacznie przekroczył prędkość. - Była godz. 3.00, a zatem na terenie miasta mamy możliwość poruszania się do 60 km/h, jest podniesiony limit i ze wstępnych ustaleń wiemy, że kierowca tira przekroczył prędkość o kilka km/h - informuje Piotr Dunal z Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ.

W zderzeniu z tirem pasażerowie opla omegi nie mieli jednak większych szans. W nocy sygnalizacja świetlna działa w ograniczonym zakresie, nie zwalnia to jednak z przestrzegania przepisów ruchu drogowego. - W porze nocnej na rondzie tym włączone są tylko światła pomarańczowe. Jest to jednocześnie sygnał dla kierowców, żeby stosować się tym bardziej do znaków - przypomina st. asp. Lidia Kowalska z zespołu prasowego KWP w Bydgoszczy. - Gdyby wyłączyć światła na rondach, to będą wypadki straszne, bo ludzie nie przestrzegają tego, że są na rondzie - uważa Marek Firch.

Wypadek wywołał utrudnienia w komunikacji miejskiej. Z powodu prowadzonych jeszcze rano policyjnych oględzin wstrzymano ruch tramwajów między Rondem Fordońskim a pętlą przy Wyścigowej. Uruchomiona została zastępcza linia autobusowa.