56-latek walczy o życie w szpitalu, bo na przejściu dla pieszych potrącił go rozpędzony samochód. Za kierownicą siedział duchowny z jednej z parafii w mieście - był pijany. Do czwartku pozostanie w policyjnym areszcie. Grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.

W pobliżu jest szkoła i przedszkole. Obowiązuje ograniczenie prędkości do 40 km/h, a kierowcy pędzą. We wtorkowe popołudnie na ul. Fordońskiej, przy skrzyżowaniu z Transportową, osobowy nissan potrącił pieszego. 56-latek przechodził „po zebrze”. Jeden z samochodów zatrzymał się, wspomniany nissan na sąsiednim pasie jechał dalej. - Leżał człowiek, było pogotowie, ratownicy reanimowali go - opowiada Krzysztof Giża. - Maska auta była niezgnieciona, tylko cała przednia szyba była zbita - dodaje Kazimierz Czapliński.

Poszkodowany w wypadku mężczyzna, w ciężkim stanie został przewieziony do Szpitala Uniwersyteckiego nr 1 im. dr Antoniego Jurasza w Bydgoszczy. Jest pod opieka lekarzy na oddziale neurochirurgii. Wypadek spowodował 64-letni mężczyzna - ksiądz z jednej z bydgoskich parafii. Jak się okazało, był pijany. - Policjanci na miejscu przeprowadzili badanie trzeźwości. 64-letni kierujący był nietrzeźwy: miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna został zatrzymany - informuje podkom. Przemysław Słomski z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.

Ksiądz do czwartku pozostanie w areszcie. Policja odebrała mu prawo jazdy. Za spowodowanie wypadku i jazdę pod wpływem alkoholu grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności. W czwartek przesłucha go prokurator.

To już kolejny wypadek w tym miejscu. Kilka lat temu 16-latkę, przechodzącą przez przejście dla pieszych, potrąciła ciężarówka. Okoliczni mieszkańcy mówią, że to niebezpieczne miejsce. - Studenci przechodzą, dzieci małe przechodzą, a kierowcy nie zwracają uwagi za bardzo na ograniczenie prędkości, tylko pędzą - opowiada Kazimierz Czapliński.

Mieszkańcy apelują do drogowców o ustawieniu w tym miejscu świateł; tym bardziej, że kierowcy z reguły przekraczają tu dozwoloną prędkość.