Różne kraje, te same obawy. Migracja, brak bezpieczeństwa i zmiany demograficzne- to trzy zagrożenia, których najbardziej boją się Europejczycy, w tym Polacy. Czy obawy są uzasadnione i jak się ich pozbyć dyskutowano podczas konferencji zorganizowanej na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego. Do Bydgoszczy przyjechali naukowcy z całej Polski. Spotkanie potrwa do piątku.

Spacer w parku to idealny pomysł na ciepły wiosenny dzień. Kiedy rodzice są w pracy, obowiązki przejmują dziadkowie. - Jakiś cel człowiek ma, jak jest rodzina. To jest cel do pracy - mówi babcia na spacerze z wnuczkiem.

Młodzi ludzie, zdaniem ekspertów, coraz częściej stawiają w pierwszej kolejności na osobisty rozwój, dopiero później myślą o założeniu rodziny. - My po prostu nie chcemy tych dzieci mieć, rezygnujemy z nich. To jest taka świadoma decyzja, intencjonalna, że chcemy się samorealizować, kształcić, edukować - tłumaczy dr hab. Anna Janiszewska z Uniwersytetu Łódzkiego.

Starzenie się społeczeństwa to jeden z tematów konferencji naukowej, zorganizowanej przez Katedrę Socjologii Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Zaproszeni goście z całej Polski dyskutują o obawach Europejczyków. - Polacy boją się np. emigrantów, otwarcie w Internecie krytykują ich, ale tak naprawdę nie ma się czego bać, bo w Polsce migrantów jest bardzo mało - uważa dr Piotr Siuda, prodziekan ds. nauki UKW. - Najbardziej Polacy obawiają się, że polski, silny katolicyzm straci na sile w warunkach integracji europejskiej. co trzeci Polak takie obawy wyraża - podkreśla prof. zw. dr hab. Janusz Mariański z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II w Lublinie.

”Ale nie wszystkie obawy są uzasadnione” - przekonują eksperci. - Mamy takie zjawisko jak „psychologia tłumu”. Jeżeli mamy grupę, pojawia się hasło. To są ludzie podatni, którzy przyjmują te uczucia - wyjaśnia dr Marta Jaskulska z UKW.

Konferencja potrwa do piątku.