Kiedy warto podjąć decyzję o zakończeniu aktywności zawodowej? Ilu Polaków zdecyduje się przejść na wcześniejszą emeryturę? Jak wysokie będą wówczas wypłacane świadczenia? Na te m.in. pytania odpowiadano w Bydgoszczy podczas spotkania zorganizowanego przez Ministerstwo Pracy, Rodziny i Polityki Społecznej, Kancelarię Prezydenta oraz Region Bydgoski NSZZ „Solidarność". Wydarzenie jest częścią ogólnopolskiej kampanii „Godny wybór. Przywrócenie wieku emerytalnego".

"Decyzję o przejściu na emeryturę każdy powinien podjąć sam" - mówią pracownicy resortu rodziny, pracy i polityki społecznej. Już od 1 października Polacy będą mogli samodzielnie zdecydować, czy chcą skorzystać z przywróconego wieku emerytalnego, który będzie wynosił 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. - Przejście na emeryturę w wieku 60 lat? To zależy, w jakiej ja będę sile. Myślę że to jest już taki wiek, że być może jest to przydatne przynajmniej dla osób, które mają jakiekolwiek problemy zdrowotne - mówi jedna z bydgoszczanek. - Wolałbym wcześniej, wtedy miał bym czas dla rodziny, dla siebie, na spełnianie marzeń i podróżowanie i inne rzeczy - wyznaje inny przechodzień. - Jak może być w moim przypadku? Jak tylko skończę 65 lat, przechodzę na emeryturę - zapewnia inna bydgoszczanka.

By rozwiać wątpliwości związane z nowymi przepisami, przygotowano ogólnopolską kampanię "Godny Wybór. Przywrócenie wieku emerytalnego". Przedstawiciele rządu, związkowcy i eksperci z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych tłumaczą podczas otwartych spotkań zasady przechodzenia na emeryturę. Na fachowe doradztwo można także liczyć w oddziałach Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

W samym regionie kujawsko-pomorskim powołano 25 ekspertów, którzy przekalkulują i doradzą najkorzystniejsze rozwiązanie. - Oddziały ZUS są przygotowane do tego, żeby edukować, żeby informować, żeby doradzać także w indywidualnych przypadkach, czy danej konkretnej osobie korzystniej jest, jeżeli przejdzie na emeryturę, czy może powinna zastanowić się, czy aktywność swoją zawodową przedłużyć - zapewnia Krzysztof Michałkiewicz, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej. - Dajemy szansę żeby każdy mógł decydować o swoim życiu i dalszym losie - mówi Leszek Walczak, przewodniczący Zarządu Regionu Bydgoskiego NSZZ „Solidarność”.

Szacuje się, że z możliwości pójścia na emeryturę po zmianie przepisów skorzysta dodatkowych 331 tys. osób. - Jestem przekonany, że wraz z kolejnymi latami więcej osób zdecyduje się pozostać w pracy choćby z tego względu, że będą rosły wynagrodzenia, rośnie płaca minimalna, stawka godzinowa - uważa Tadeusz Majchrowicz, zastępca przewodniczącego komisji krajowej NSZZ "Solidarność".

Zwłaszcza, że efektem późniejszego przejścia na emeryturę o rok jest o około 8 proc. wyższe świadczenie. To, zdaniem rządu, jeden z najwyższych przyrostów na świecie.