Światowa Organizacja Zdrowia od dawna alarmuje: „Cukrzyca to epidemia XXI wieku”. Od 2000 roku liczba chorych w Polsce wzrosła trzykrotnie, to obecnie ponad 3 mln osób. Kilkaset tysięcy nie wie, że choruje więc nie podejmuje leczenia. Specjaliści przypominają o profilaktyce i regularnych badaniach. W piątek można było je wykonać na Wyspie Młyńskiej, gdzie zawitało „Niebieskie miasteczko”.

Irena Klimczewska od ponad 30 lat zmaga się z cukrzycą. Długo nie chciała przyjąć do wiadomości, że musi zmienić swoje nawyki i tryb życia. - Nie pogodziłam się z tym, więc pan doktor powtórzył: „Ma pani cukrzycę”. Ja mówię: „Nie mam”. I takie pogodzenie się z cukrzycą u mnie trwało dwa lata. Nie mogłam się pogodzić. Ja się tej choroby strasznie bałam - opowiada.

Kobieta przyznaje, że jeżeli przestrzega się wszystkich zasad, życie z cukrzycą nie jest uciążliwe. Ważna jest odpowiednia dieta i ruch. - Dużo warzyw i owoców, ale tych, co zawierają jak najmniej cukru. Poza tym chodzę na rehabilitację. Tutaj jest taki punkt gdzie jest prowadzona gimnastyka - mówi Irena Klimczewska:

Z danych Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego wynika , że w Polsce na cukrzyce choruje ponad 3 mln osób. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że są cukrzykami. Do lekarza trafiają dopiero wtedy, gdy pojawiają się niepokojące objawy lub groźne powikłania. A w tej chorobie bardzo ważna jest szybka diagnoza. - Odpowiednio wcześnie rozpoznaną cukrzycę potrafimy bardzo dobrze leczyć, stąd bardzo ważne jest, żeby prowadzić na szeroką skalę badania profilaktyczne. Najprostszym badaniem jest określanie glukozy na czczo. Jest to bardzo proste badanie, które można wykonać w każdym miejscu - wyjaśnia dr Witold Włódarczak, kierownik Centrum Medycznego Medicover w Bydgoszczy.

Dobrym miejscem okazała się bydgoska Wyspa Młyńska, gdzie rozstawiono w piątek „Niebieskie miasteczko”. Chętnych do badań nie brakowało. Poziom cukru, cholesterolu i ciśnienia krwi sprawdziło ponad 300 osób. - Profilaktyka jest bardzo ważna. Społeczeństwo powinno mieć coraz większą świadomość zagrożeń, jakie wynikają z tych schorzeń. Bardzo chętnie skorzystaliśmy. Dzieciaki się cieszą, dostały po balonie, zrobimy badania i idziemy dalej - opowiada jedna z rodzin. „Warto się badać?” – pytamy kolejnego uczestnika akcji. - Oczywiście, że tak. To jest podstawa przecież; zwłaszcza w tym wieku jak my: już jesteśmy seniorami - wyznaje jedna z bydgoszczanek. - Jest to ważne że jesteśmy tutaj dostępni i w różnych miejscach; że mi się wydaje jest ten łatwiejszy kontakt, bo czasami ludzie nie chodzą, bo nie mają czasu, bo się obawiają pobrania krwi, a to jest leciutkie ukłucie w palec i możemy już wiedzieć bardzo dużo - przekonuje Magda Lasoń, pielęgniarka.

Po badaniu chętni mogli skorzystać również z badania masy ciała i porad dietetyka.