Od maja trwa protest tej grupy zawodowej. Rząd proponuje wyższe stawki, ale załogi karetek pogotowia na nie się nie zgadzają. Dzisiaj ratownicy przedstawili swoje postulaty wojewodzie. A na 30 czerwca zapowiadają pikietę przed urzędem wojewódzkim w Bydgoszczy

Nigdy nie wiadomo, co wezwany zespół pogotowia zastanie na miejscu. Wypadek, nagłe wezwanie do chorego - scenariuszy może być wiele a odpowiedzialność zawsze ta sama. - Codziennie dzieje się coś innego, codziennie są nowe zdarzenia, nowe wezwania, wypadki, nowi ludzie, nowe twarze, którym chcemy pomóc. Często dla tych ludzi jesteśmy ostatnią deską ratunku, kiedy przyjeżdżamy do nich a oni są w stanie zagrożenia życia - przyznaje Adrian Zadorecki, ratownik medyczny. - Fajnie jest usłyszeć od kogoś słowo „dziękuję” za uratowanie życia i spotkać się z taką ludzką życzliwością za to, że mogliśmy komuś pomóc - wyznaje Kamil Wójcik, ratownik medyczny.

I tych ważnych słów w ich zawodowym życiu nie brakuje. Ratownicy medyczni przekonują, że swoją pracę traktują jak misję. Dlatego - jak podkreślają - przez lata godzili się na niskie wynagrodzenia. - Czas na podwyżki dla ratowników medycznych, dlatego że wykonują praktycznie podobne obowiązki jak lekarz zespołu ratownictwa medycznego. Są to dwie podwyżki - 800 i 800 zł do naszej pensji - tłumaczy Krzysztof Wiśniewski, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Bydgoszczy.

Ratownik zatrudniony na umowie o pracę zarabia około 2 tys. zł miesięcznie. Może się zdecydować np. na kontrakt, ale wtedy, żeby zarobić więcej, pracuje od 200 do nawet 400 godzin miesięcznie. Dotychczasowa walka o podwyżki nie przyniosła rezultatu. Rząd proponuje im połowę kwoty, o którą walczą. - Została podpisana ustawa, rządowy projekt, który podnosi stawki dla różnych zawodów medycznych w odniesieniu do średniej płacy w Polsce. Ja przypominam, że to jest pierwsze tego typu systemowe uregulowanie od bardzo, bardzo wielu lat - tłumaczy Tomasz Latos, poseł PiS.

Ratownicy medyczni na razie odrzucają tę propozycję. 30 czerwca przed Kujawsko-Pomorskim Urzędem Wojewódzkim w Bydgoszczy planują pikietę.