Wspólna baza dydaktyczna, kierunki nauczania i pomysły na współpracę z lokalnym biznesem. Uniwersytety Kazimierza Wielkiego i Technologiczno-Przyrodniczy w Bydgoszczy oraz Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu łączą siły, bo wkrótce liczyć się będą tylko silne ośrodki naukowe w kraju. Bydgoskie uczelnie chcą pójść jeszcze dalej i powołać tzw. związek uczelni. Oprócz wspólnej bazy naukowej, możliwe są także międzyuniwersyteckie uprawnienia do nadawania stopni naukowych.

Na uczelniach trwają obrony prac dyplomowych. Paulina Mostek już planuje przyszłość zawodową. Obroniła właśnie prace licencjacką, przed nią jeszcze dwa lata nauki. Studiuje resocjalizację. - Mam nadzieję, że będę pracowała jako wychowawca albo chociażby będę pracowała w służbie więziennej - zdradza.

Jedni się bronią, inni dopiero rozpoczną naukę na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego. Jednym z najbardziej obleganych kierunków w tym roku jest informatyka - pięciu studentów na jedno miejsce. Są duże szanse na to, że w przyszłym roku akademickim informatykę będzie można studiować tu także na poziomie magisterskim. Kadrę dydaktyczną uzupełnią wykładowcy UTP. - Na zamówienie, na zapotrzebowanie naszych lokalnych firm bydgoskich informatycznych, przygotowujemy ją - informuje prof. Jacek Woźny, rektor UKW w Bydgoszczy.

Dzięki takiej współpracy za rok ruszyć ma weterynaria. - My dajemy to wszystko, co związane jest ze zwierzętami, hodowlą zwierząt, a UKW zagadnienia biologiczne - wyjaśnia dr Franciszek Bromberek, rzecznik UTP w Bydgoszczy.

Do współpracy dołączy Uniwersytet Mikołaja Kopernika, zapewniając kadrę lekarzy weterynarii. Uczelnie chcą też wspólnie zarabiać na wiedzy. UKW i UTP powołały centrum transferu technologii i innowacji, aby swój potencjał badawczy wykorzystywać na potrzeby regionalnych firm. - Dla konkretnych firm były przygotowane koncepcje, prototypy urządzeń do chociażby recyklingu materiałów poużytkowych - podkreśla prof. Marek Macko z UKW w Bydgoszczy.

Uniwersytety Kazimierza Wielkiego i Technologiczno-Przyrodniczy chcą pójść jeszcze dalej i powołać związek obu uczelni. Pozwoli to na wspólne wykorzystanie infrastruktury w zakresie sportu, laboratoriów czy sal dydaktycznych. Podobny związek uczelni funkcjonuje już w Krakowie, gdzie łączy się siły także w kierunku zdobywania uprawnień naukowych. - Poszczególne uczelnie są słabe, ale jeśli pracownicy stworzą minimum kadrowe, to ono okaże się wspólnie silne i będą uprawnienia międzyuniwersyteckie do nadawania stopni i to są takie tematy, które chcemy rozwijać - uważa prof. Woźny.

Rektorzy rozmawiali o sprawie w bydgoskim ratuszu na zaproszenie prezydenta miasta.

Teoretycznie wciąż aktualne są też plany utworzenia w Bydgoszczy Uniwersytetu Medycznego, ale obywatelski projekt, który poparło 160 tys. mieszkańców wciąż czeka na rozpatrzenie w sejmowych komisjach: zdrowia i edukacji.