Chrześcijańskie przesłanie w muzyce młodego pokolenia. Po kilku latach przerwy do Torunia powrócił Międzynarodowy Ekumeniczny Festiwal Muzyki Chrześcijańskiej "Song of Songs". Koncerty na toruńskich Jordankach zgromadziły kilka tysięcy osób.

O upadaniu, nadziei, walce ze swoimi słabościami i miłości do bliźniego - takie przesłanie niosą koncerty w ramach festiwalu "Song of Songs".- To nie jest treść jakaś nawiedzona albo oderwana od współczesnej rzeczywistości, wręcz przeciwnie: psalmy najlepiej i najdoskonalej opisują nasze zmagania, nasze wołanie, nasze bóle i wołanie patrząc w górę o pomoc - przekonuje Robert „Litza” Friedrich z zespołu Luxtorpeda.

Kilkanaście zespołów z Polski i zagranicy, różne rodzaje muzyki i odmienne spojrzenia na świat. Wspólny jest wzajemny szacunek i chrześcijańskie wartości. - Każdy ma możliwość wyrażania swoich uczuć i to jest wspaniałe miejsce dla wielu osób - powiedziała nam jeden z uczestniczek festiwalu.

Pierwsza edycja "Song of Songs" odbyła się w Toruniu w 1998 roku. Na ostatnie siedem lat festiwal zniknął z kulturalnej mapy miasta, w tym roku został reaktywowany. - Uważam, że to jest najlepszy festiwal w Europie, jeden z najlepszych. Szkoda, że musieliśmy czekać siedem lat na reaktywację, ale - jak widać - jest potrzebny taki festiwal - mówi Jurek Rymarczuk z zespołu Anastasis.

Stałym elementem festiwalu są nabożeństwa ekumeniczne. Tym razem koncerty odbywają się na scenie letniej przy Centrum Kulturalno-Kongresowym Jordanki. - Kiedyś byliśmy sami, a po latach wracamy z rodziną, przyprowadzamy dzieci i zarażamy ich tym festiwalem, bo myślę, że warto - powiedział nam uczestnik festiwalu.

Wstęp jest wolny. Skrót festiwalu będzie można obejrzeć 29 lipca na antenie TVP1.