Sędzia Trybunału Konstytucyjnego, przez wiele lat związany z Uniwersytetem Mikołaja Kopernika w Toruniu - profesor prawa Lech Morawski zmarł w nocy z 11 na 12 lipca. Miał 68 lat. W poniedziałek odbył się jego pogrzeb. Profesor został pochowany na toruńskim cmentarzu św. Jerzego.

Urodzony w Bydgoszczy, w Toruniu ukończył studia prawnicze. Z uczelnią tą związał też swoją naukową karierę. Prof. Lech Morawski na UMK pracował do 2015 roku. Rok wcześniej został członkiem Trybunału Stanu. W grudniu 2015 roku wybrano go na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Orzekać zaczął rok później. - Był wolny; wolny od jakiejkolwiek zewnętrznej ingerencji. Jego umysł był wolny, jego duch był wolny. To był naprawdę niezwykle prawy człowiek - przemawiała Julia Przyłębska, prezes Trybunału Konstytucyjnego, podczas poniedziałkowej mszy pogrzebowej. - Jego myśl była nowatorska, oryginalna i w każdym z zagadnień teorii filozofii prawa - ożywcza - dodawał ks. dr hab. Tomasz Barankiewicz z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Prof. Lech Morawski zmarł w środę w wieku 68 lat. Prezydent Andrzej Duda pośmiertnie odznaczył profesora Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. - Pan prezydent skierował osobisty list do uczestników dzisiejszej uroczystości, w którym pokazuje swój bliski związek z panem profesorem oraz jego zasługi w dziedzinie prawa - mówi Andrzej Dera, Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP.

Mszę świętą żałobną odprawiono w kościele pw. świętego Antoniego na toruńskich Wrzosach. Ciało prof. Lecha Morawskiego spoczęło na cmentarzu św. Jerzego. - To był naprawdę niezwykły człowiek i jest mi bardzo smutno i przykro, że tak niewielu przedstawicieli Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu wzięło udział w mszy żałobnej i w pogrzebie - przyznała Julia Przyłębska.

Przedstawiciele uczelni poinformowali, że w uroczystościach uczestniczyła delegacja byłych współpracowników prof. Morawskiego z Wydziału Prawa i Administracji UMK.