Wyjątkowej troski polityków i samorządowców wymagają drogi wodne. Śluza na bydgoskim Okolu od dawna jest w opłakanym stanie i czeka na remont. Od roku jest zamknięta dla wodniaków a teraz stała się wstydliwym problemem organizatorów Festiwalu Wisły w Toruniu. Za kilka dni w Bydgoszczy pojawią się dwa historyczne statki z Francji, a nie działająca śluza jest przeszkodą w dotarciu do Torunia.

Śluza na Okolu zagrała w jednym z odcinków kultowego serialu "Czterej Pancerni i pies". Prawie pół wieku później wymaga natychmiastowego remontu.

Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Poznaniu wyłonił wykonawcę inwestycji, ale cały proces zaskarżyła jedna z firm biorąca udział w przetargu. RZGW czeka na sygnał z Krajowej Izby Odwoławczej, że może ruszać z pracami. - Planowany termin zakończenia prac przewidywany jest na jesień 2018. roku. Jest to przyszły rok dlatego że ze względu na zły stan techniczny śluza Okole wymaga gruntownego remontu - mówi Anna Małysz-Tyczyńska, Rzecznik Prasowy RZGW w Poznaniu.

Zmodernizowany zostanie nie tylko obiekt hydrotechniczny, ale także sąsiadujące z nim zabudowania: trzy budynki maszynowni, budynek sterowni oraz budynek obsługi śluzy. Ze względu na zły stan techniczny śluza została zamknięta w lipcu ubiegłego roku. A to oznacza, ze ruch na drodze wodnej E-70 został wstrzymany. Utrudnienia odczuwają wodniacy. - Wykorzystałem jedno śluzowanie na te 2 lata i uciekłem z miasta, żeby móc pływać gdzieś w Polskę i Europę ewentualnie, bo niestety przy zamknięciu śluzy Okole pływamy tylko do Okola i do Wisły, w Wiśle z tą woda tez różnie bywa, bo na ogół wody brakuje w Wiśle. Statki są w pewnym takim potrzasku - mówi Waldemar Matuszak, współwłaściciel łodzi "Jantar".

W potrzasku znaleźli się również organizatorzy Festiwalu Wisły w Toruniu. Ster na Kujawy i Pomorze obrali szkutnicy i flisacy z kraju, a także z Francji. Goście z zagranicy brali udział w inauguracji Roku Rzeki Wisły. Do Torunia płyną na zaproszenie miasta. Kapitan dwóch historycznych statków rzecznych nie spodziewał się trudności i dodatkowych kosztów. - On był pewien, że w jakiś sposób właściciel tej śluzy, czyli RZGW w Poznaniu, pomoże mu w przepłynięciu tej śluzy, okazuje się że nie, no niestety dowiedzieliśmy się że absolutnie nie ma o tym mowy. Niech sobie stara się sam - Jacek Kiełpiński, rzecznik prasowy Festiwalu Wisły.

Pracownicy Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej tłumaczą, że informowali o zamknięciu śluzy już w ubiegłym roku i informują w co miesięcznych komunikatach na swojej stronie. - Poinformowaliśmy iż są alternatywne możliwości transportu tych jednostek pływających drogą lądową. Wskazaliśmy przystań powiatu nakielskiego czy przystań Gwiazda, podaliśmy numer kontaktowy, namiary na osoby, które mogą wspomóc organizatorów - mówi Anna Małysz-Tyczyńska, Rzecznik Prasowy RZGW w Poznaniu.

W pomoc francuskim łodziom w dotarciu do Torunia zaangażował się Urząd Marszałkowski. Poszukiwani są partnerzy, którzy pomogą sfinansować wyciągnięcie jednostek na brzeg i przewiezienie ich do punktu dalszej podróży. Czasu jest niewiele, bo francuskie galary do miasta dotrą w najbliższych dniach.