Dokąd odlatują, jakie trasy swojej wędrówki wybierają, jak długo żyją i czy są stałe w uczuciach? Dzięki znakowaniu ornitolodzy poznają tajemnice dzikich ptaków. W okolicy Brodnicy trwa obrączkowanie młodych bocianów.

„Szczęśliwy dom, gdzie boćki są" - to stare polskie przysłowie nie straciło na swojej aktualności. Na wsi wciąż ludzie wierzą, że te ptaki przynoszą szczęście, a swoje gniazda zakładają tam gdzie mieszkają dobrzy ludzie i tylko w tych miejscach, gdzie nigdy nie biją pioruny. Według ludowych przekazów był to dowód bezpieczeństwa rodzinnej zagrody. Nic zatem dziwnego, że wielu gospodarzy dokładało starań, aby w ich gospodarstwie zagnieździł się ten symbol szczęścia.- Kto przejeżdża to nam z jednej strony zazdrości - o mamy bocianki. Nawet sąsiedzi tutaj zaglądają i tak podglądają. Z jednej strony się cieszymy, że mamy te bociany, że przyszły od sąsiadów chyba się im widocznie tam nie za bardzo podobało. Cieszymy się, że je mamy - mów Kazimiera Kaźmierczak, mieszkanka Drużyny k. Brodnicy.

Dzięki obrączkowaniu ornitolodzy zdobywają wiedzę na temat populacji bocianów w Polsce, ich wieku, tras wędrówek, miejsca zimowania. W tym roku w gminie Brodnica ornitolodzy naliczyli około 20 gniazd, w których na świat przyszły młode.- Przy obrączkowaniu każdego bociana dokonujemy podstawowych pomiarów, czyli długość dzioba przede wszystkim, sprawdzamy czy w nogę bociana, młodego bociana nie został zaplątany sznurek, co często też się zdarza. Przy okazji sprawdzamy kondycję i zakładamy dwie obrączki bocianowi, jedną metalową, drugą kolorową, którą doskonale widać z ziemi - mówi Tomasz Królak z Brodnickiego Towarzystwa Przyrodniczego.

Dzięki informacjom o napotkanych gdzieś w Polsce zaobrączkowanych ptakach wiadomo, że ponad 60 procent młodych bocianów ginie od zderzenia z napowietrznymi przewodami lub podtrzymującymi je słupami oraz od porażenia prądem. Dlatego służby energetyczne wraz z ornitologami starają się przenosić bocianie gniazda ze słupów na platformy lęgowe. - Przez okres tych 14 lat odkąd prowadzimy badania daje się zauważyć tendencja spadkowa, jest ich coraz mniej. To głównie chyba środowisko, sposób gospodarowania. Duże połacie kukurydzy i rzepaku, które są w żaden sposób nieprzydatne dla bocianów - dodaje Tomasz Królak.

Zmiany w rolniczym krajobrazie kraju spowodowały, że przez 10 lat w Polsce liczba bocianiej populacji zmniejszyła się o 20 procent.