Gorąca sesja Rady Miasta Torunia. Po tym gdy prokuratura wskazała, że przy wystawianiu zwolnień z opłat w strefie płatnego parkowania na starówce, dochodziło do nieprawidłowości, władze miasta postanowiły doprecyzować przepisy. Wśród radnych nie było jednak zgody, kogo z konieczności płacenia za parkowanie zwolnić. Żadnych kontrowersji nie wywoła za to uchwała o wsparciu dla poszkodowanych podczas sierpniowej nawałnicy.

3 zł za godzinę - tyle wynosi aktualnie opłata za parkowanie w ścisłym centrum Torunia. Do tej pory przepisy nie wskazywały jasno, kto może być z niej zwolniony. Teraz zielone światło na darmowe pozostawanie aut zyskają konkretni kierowcy. - Trzeba wprowadzić jakiś przejrzysty i jasny, przepraszam za uproszczenie, rozkład funkcjonowania zwolnień, więc wprowadzamy to - przyznaje Michał Zaleski, prezydent Torunia.

Wśród grup uprzywilejowanych, którym będzie przysługiwało zwolnienie z opłat na jeden dzień bądź w uzasadnionych przypadkach na trzy miesiące, władze miasta wskazały m.in. osoby niepełnosprawne, strażników miejskich na służbie, pojazdy pogotowia energetycznego czy gazowego, przedstawicieli mediów. Najwięcej kontrowersji wzbudziła propozycja objęcia ulgami posłów i senatorów w czasie pełnienia obowiązków. - Do tej pory współpracujemy z wieloma parlamentarzystami i do tej pory sobie doskonale radzili bez udogodnień - twierdzi Paweł Gulewski, radny PO. - Wychodzimy z założenia, że senatorowie i posłowie mają środki, żeby sobie parking wykupić - wtóruje Michał Jakubaszek, radny PiS.

Ostatecznie zapis o parlamentarzystach usunięto. Zdaniem Czasu Mieszkańców, skasować należałoby wszystkie zwolnienia. Według opozycji, darmowe parkowanie na starówce sprzyja blokowaniu miejsc postojowych. - Nie możemy rozgraniczać tego, że osoby, które pracują na Starym Mieście i tutaj mieszkają mają większe trudności niż w innych dzielnicach miasta - uważa Sylwia Kowalska, radna Czasu Mieszkańców.

Większy komfort mają zyskać pasażerowie komunikacji miejskiej. Miasto otrzymało 195 mln zł unijnego dofinansowania na budowę sieci tramwajowej do osiedla JAR oraz modernizację starszych linii. Aby przyspieszenie na torach doszło do skutku, potrzebny jest jednak wkład własny w wysokości 179 mln zł. Aby pozyskać fundusze, MZK wyemituje obligacje, a pieniądze na ich wykup będą pochodzić co roku z budżetu miasta. Radni jednogłośnie zdecydowali też o przekazaniu z budżetu 50 tys. zł dla gminy Gostycyn na odbudowę zniszczonego w czasie nawałnicy przedszkola. - to jest normalny odruch solidarności między samorządami, między gminami. Miejmy nadzieję, że nasza gmina nigdy się w takiej sytuacji nie znajdzie - uważa Marcin Czyżniewski, przewodniczący Rady Miasta, radny Czas Gospodarzy.

100 tys. zł przekażą też poszkodowanym gminom wybrane spółki miejskie.