"Dzień wolny od smutku" w Sośnie - pod tą nazwą grupa wolontariuszy zorganizowała festyn dla dzieci z rodzin poszkodowanych przez nawałnice. Dzięki temu mogły chociaż na chwilę zapomnieć o dramatycznych przeżyciach.

Radość najmłodszych i uśmiech na twarzach dorosłych - takie chwile to w Sośnie nadal rzadkość. - Na załączonym obrazku widać, że impreza jest udana, czyli są pomalowane twarze, impreza się kręci. Dziękujemy przede wszystkim bydgoszczanom - mówi zadowolona Ewelina Nowak-Mizdalska, poszkodowana w nawałnicy. - Zamki co stoją, i ten domek do malowania, malowanie twarzy, robienie balonów, ta tutaj scena i tamten tor przeszkód - wymienia syn Szymon.

Atrakcji nie brakowało. Do wyboru zabawy na świeżym powietrzu albo lekcja budowania konstrukcji z klocków i kreatywne zajęcia z komputerem. - Dzieci budują oraz programują takie proste roboty. Mamy trzy zestawy tych ćwiczeń, dzieci na ostatnim etapie naszych szkoleń budują już takie większe roboty - wyjaśnia Krzysztof Pacholczyk z firmy „Frajda".

- Energia dla Sosna płynie z Bydgoszczy, jak słychać i widać. Deszcz nam nie straszny, mam nadzieję, że do końca naszej akcji już nie będzie padało, mamy mnóstwo atrakcji dla dzieci i dla dorosłych, i po prostu chcemy sprawić, żeby przez parę godzin ludzie poszkodowani zapomnieli o tym przykrym co ich spotkało- mówi Maciej Łopatto, organizator festynu.

Organizatorzy zapowiadają, że na tym jednym wydarzeniu się nie skończy. I zachęcają do włączenia się w pomoc dla Sośna.