W lesie raciniewskim niedaleko Unisławia odprawiono uroczystą mszę święta w intencji zamordowanych podczas wojny mieszkańców. To tylko jedno z tragicznie dotkniętych przez okupanta miejsc w regionie.

To szczególnie ważne miejsce dla mieszkańców Raciniewa. Każdego roku gromadzą się przed pomnikiem upamiętniającym tragiczny los ich bliskich. To tu odnaleziono szczątki pomordowanych Polaków tuż po wybuchu II wojny światowej. Gdyby nie budowa linii kolejowej być może o mogile do tej pory nikt by nie wiedział. - Kiedyś stąd brano piach na budowę i wtedy znaleziono tu te zwłoki podczas budowy w 1966 roku - mówi Eugeniusz Misiałowski, mieszkaniec Raciniewa

Od tego czasu, zawsze na przełomie września i października - odprawiana jest w tym miejscu msza święta za pamięć ofiar. - Oddali swoje życie w raciniewskim lesie tylko dlatego, że byli Polakami zostali zamordowani przez nazistów, bardzo często przez swoich sąsiadów - podkreśla Jakub Danielewicz, wójt gminy Unisław.

Szczątki złożono do wspólnego grobu. W 1967 roku postawiono w tym miejscu pomnik. - Najważniejsze, że w tych uroczystościach udział biorą młodzi ludzie, bo jest to pielęgnowanie pamięci historycznej. Z jednej strony czcimy pamięć niewinnie pomordowanych - tylko za to, że byli Polakami- a z drugiej strony wyciągamy lekcje historii - mówi Józef Ramlau, wicewojewoda kujawsko- pomorski.

Pamięci poległych i pomordowanych w okresie II wojny światowej poświęcone będą także piątkowe uroczystości w Dolinie Śmierci w bydgoskim w Fordonie.