Sprawny transport miejski, lepsza infrastruktura, czy inwestycje w turystykę i oświatę - Bydgoszcz chce określić priorytety na najbliższe lata. Do pracy nad strategią rozwoju miasta do 2030 roku zaprasza mieszkańców. Ankiety, spotkania i debaty mają pomóc określić, w jakim kierunku powinno zmieniać się miasto.

Bydgoszcz jest największym miastem regionu. Dane z czerwca mówią o ponad 353 tys. mieszkańców. I właśnie ich głos ma być decydujący w określeniu najważniejszych kierunków rozwoju miasta. Jaka zatem ma być Bydgoszcz w 2030 roku? - Nie zastanawiałem się nigdy nad tym, jak będzie wyglądała. Ale myślę, że będzie bardziej rozwinięta. Widziałbym nowe linie tramwajowe, nowe linie autobusowe i przede wszystkim remonty starych kamienic - mówi jeden z bydgoszczan. - Może tych szkól wyższych jest troszeczkę za mało, bo wiem, że młodzież nie ma się gdzie uczyć. Mówi się że Bydgoszcz jest miastem ludzi starych, ale młodzieży też jest bardzo dużo - dodaje inna bydgoszczanka.

I młodsi, i ci starsi będą mogli powiedzieć, czego im brakuje i określić, w jakim kierunku Bydgoszcz powinna się rozwijać. Miasto chce zaktualizować, przyjętą przez radnych w 2013 roku, „Strategię Rozwoju do 2030 roku”. Prezydent Bruski zaznacza, że część planów została lub jest właśnie realizowana. Potrzebne są zatem nowe cele. Pomogą je określić mieszkańcy wypełniając ankiety i uczestnicząc w debatach strategicznych. Określić plany na najbliższe lata mają również zespoły, które powoła ratusz. Będą to grupy zajmujące się różnymi obszarami życia. Bydgoszcz w 2030 roku ma być zupełnie innym miastem. - Dbając o tkankę tą, która już jest, aby była wysokiej jakości. Ale na pewno już tych białych plam, które ciągle jeszcze gdzieś w Śródmieściu szpecą i problemów, którą są na peryferiach, jak drogi osiedlowe, chodniki, to w 2030 roku na pewno ich nie będzie - przekonuje Rafał Bruski, prezydent Bydgoszczy.

Wyzwania, przed jakimi stoi miasto, to m.in. demografia. Dane pokazują, że Bydgoszcz się wyludnia. W 1995 roku mieszkańców było ponad 386 tys. Ta liczba cały czas spada. Kolejnym czynnikiem, który należy brać pod uwagę, jest starzenie się społeczeństwa. - To wyzwanie demograficzne należy do najważniejszych. Wyzwaniem jest poradzenie sobie z sytuację, kiedy ludności w Bydgoszczy będzie ubywało, a jednocześnie na terenach otaczających tej ludności będzie przybywało - twierdzi dr Wiesława Gierańczyk, dyrektor Głównego Urzędu Statystycznego w Bydgoszczy.

Dlatego jednym z priorytetów jest komunikacja. Ratusz liczy, że w przygotowanie strategii włączą się ościenne gminy i miasta. By wspólnie pracować nad najlepszymi rozwiązaniami.

Komunikacja i zrównoważony rozwój to również cele samorządu województwa. Drogi S5 i S10 mają sprawić, że mieszkańcy będą mogli przemieszczać się szybciej i wygodniej. Strategia Bydgoszczy i innych miast metropolii mają być wspólne ze strategią województwa. - Jest wiele obszarów w naszym regionie, które wymagają jeszcze rozwoju i przyśpieszenia; szczególnie, jeżeli chodzi o innowacje i wyrównywanie szans rozwojowych mieszkańców całego regionu. Bydgoszcz zawsze była i musi pozostać lokomotywą rozwojową dla naszego regionu - uważa Piotr Całbecki, marszałek województwa kujawsko-pomorskiego.

Badania ankietowe o przyszłości miasta będą prowadzone do 26 października. Pierwsza debata strategiczna, której tematem będzie młodzież odbędzie się 23 października w Artego Arenie. Strategia Rozwoju miasta do 2030 ma być gotowa we wrześniu 2018 roku.