Dwa zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa w jednym z wydziałów inowrocławskiego Urzędu Miasta. Złożyli je prezydent Ryszard Brejza oraz Centralne Biuro Antykorupcyjne. Sprawa dotyczy fikcyjnych faktur wystawianych na szkodę miasta.

Kontrola, prowadzona przez funkcjonariuszy gdańskiego biuro CBA, dała podstawy do złożenia w piątek zawiadomienia do Prokuratury Rejonowej w Inowrocławiu o możliwości popełnienia przestępstwa. Chodzi o rzekome wystawianie fikcyjnych faktur i wypłacanie na ich podstawie pieniędzy z kasy urzędu. Działania funkcjonariuszy CBA prowadzone były także w Kujawskim Centrum Kultury oraz w prywatnych mieszkaniach. - Nasi funkcjonariusze na miejscu - zarówno w urzędzie w Inowrocławiu, jak i w mieszkaniach prywatnych - zabezpieczyli dokumenty, faktury, nośniki danych, komputery. Mam tutaj na myśli dane niż same komputery - informuje Temistokles Brodowski, Rzecznik CBA.

Podobną kontrolę w ratuszowym wydziale kultury, promocji i komunikacji społecznej, zlecił prezydent Inowrocławia - o czym sam poinformował w czwartek. Dotyczyła ona czynności podejmowanych przez naczelnika i pracowników wydziału w zakresie związanym z rozliczaniem wydatków ponoszonych przez wydział od 2015 roku czyli od momentu powołania jednostki.

Zdaniem prezydenta, z dokumentacji wynika m.in. że z miejskiej kasy płacono za usługi, które prawdopodobnie nigdy nie zostały wykonane. Problem może dotyczyć kilkudziesięciu tysięcy złotych. Sygnał o możliwych nieprawidłowościach w wydziale, prezydent otrzymał od jednego z pracowników. - Ja wierzę, że w wyniku tych działań prokuratury i CBA zostanie ustalony winny, ten który dostarczał do naszego urzędu fałszywe faktury oraz ten, który brał z tego tytułu środki finansowe - nie kryje prezydent Inowrocławia.

W czwartek Ryszard Brejza złożył do regionalnej prokuratury zawiadomienie o możliwości popełniania przestępstwa. Rezygnację ze stanowiska złożyła naczelnik kontrolowanego wydziału, która stanowisko to łączyła z funkcją rzecznika urzędu.