Prezydenci pięciu największych miast województwa kujawsko-pomorskiego zaapelowali do rządu w sprawie szybkiej budowy drogi ekspresowej S10. Włodarze chcą aktualizacji Programu Budowy Dróg Krajowych. Trasa S10 znajduje się na liście inwestycji, ale z niższym numerem niż początkowo. Nie ma też daty jej realizacji. Poseł PiS, Piotr Król, zapewnia, że inwestycja zostanie zrealizowana i nie ma powodu do niepokoju.

Droga S10 jak na razie w planach i marzeniach. Nie tylko kierowców, ale i włodarzy m.in. Bydgoszczy oraz Torunia. Samorządowcy chcieliby by trasa jak najszybciej połączyła dwa największe miasta województwa. Spadek inwestycji na liście Programu Budowy Dróg Krajowych oraz brak daty realizacji wzbudza niepokój. - Dwa dynamicznie rozwijające się ośrodki miejskie muszą mieć też zapewnione warunki do wymiany osób i towarów. Budowa tej drogi dla nas jest oczywiste, ze powinna nastąpić niezwłocznie - twierdzi Michał Zaleski, prezydent Torunia. - Jest zwiększona liczba pieniędzy, ale priorytetem okazała się droga po ścianie wschodniej północ-południe, więc pozostaje nam nadzieja. Ale myślę, że przede wszystkim, jeżeli będą to decyzje merytoryczne, natężenie ruchu, które jest i potrzeby spowodują, że ta droga będzie realizowana - przyznaje Rafał Bruski, prezydent Bydgoszczy.

Droga ekspresowa S10 to również łącznik między S5 i autostradą A1. Dlatego pod apelem w sprawie aktualizacji Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2023 podpisali się również prezydenci Grudziądza, Inowrocławia i Włocławka. - Ważny jest równomierny rozwój naszego województwa, ale kluczowy dla rozwoju gospodarczo-społecznego jest rozwój dwóch naszych metropolii, czyli Torunia i Bydgoszczy - podkreśla Robert Malinowski, prezydent Grudziądza.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości mówi, że trasa S10 zostanie zrealizowana. Ministerstwo Infrastruktury planuje część trasy wybudować w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. Państwo wytycza trasę, przygotowuje potrzebne decyzje i wykupuje grunty, ale buduje inwestor prywatny. Decyzje mają zapaść na przełomie roku. - Będziemy czynili starania w tym zakresie, aby nie tylko zakończyć w terminie budowę drogi S5, ale też, żeby minimum ten odcinek drogi S10 miedzy Bydgoszczą a Toruniem zbudować. Pragnę przypomnieć, że w tej chwili toczą się prace na przygotowanie dokumentacji środowiskowo-technicznej, więc nic złego się w tym aspekcie nie dzieje - informuje Piotr Król, poseł PiS.

Samorządowcy chcieliby również inwestycji na drodze nr 25 z Inowrocławia do Bydgoszczy i nr 15 z Inowrocławia do Torunia; tak, by wszystkie miasta prezydenckie w województwie były połączone drogami dwujezdniowymi. W podpisanym apelu wspominają także o drodze nr 62 i zjeździe z autostrady w Pikutkowie. - Można byłoby mówić o spełnieniu warunków podstawowych do rozwoju gospodarczego, jakim jest szybki wygodny i bezpieczny dostęp. Ponieważ dużo inwestycji opiera się na transporcie drogowym, to niezbędne są tego typu inwestycje - przekonuje Ryszard Brejza, prezydent Inowrocławia. - Z węzła Pikutkowo odbywa się zjazd pojazdów z autostrady, więc, aby udrożnić ciąg komunikacyjny między autostradą A1 a Włocławkiem, zachodzi pilna konieczność przebudowy drogi krajowej nr 62 - tłumaczy Magdalena Korpolak-Komorowska, zastępca prezydenta Włocławka:

Na konwencie prezydentów miast województwa kujawsko-pomorskiego włodarze dyskutowali również o inwestycjach kolejowych w regionie.