O ponad 80 proc. wzrosła powierzchnia magazynowa w Bydgoszczy w ostatnich dwóch latach. Centrów dystrybucji przybywa. Inwestują kolejne firmy. O tym, jak wykorzystać ten potencjał, ale też o nowych szlakach tranzytowych, rozmawiali specjaliści z branży logistycznej. Miasta wschodzące takie jak Bydgoszcz mogą stać się w przyszłości jednym z ważnych przystanków nowego szlaku jedwabnego, czyli korytarza między Chinami a Europą.

Codziennie do jednego z centrów dystrybucji w Bydgoskim Parku Przemysłowo-Technologicznym w Bydgoszczy wjeżdża od 100 do 180 tirów. Wyjeżdża około 70. Produkty z magazynu trafiają do północno-zachodniej części kraju. Takich miejsc w BPPT przybywa. Swoje centra dystrybucyjne zakładają kolejne firmy. Bydgoszcz chce wykorzystać swoje atuty i wzmocnić swoją pozycję na logistycznej mapie kraju. - Trzeba mieć świadomość, że to jest branża, która jest bardzo wymagająca – tzn. zagapienie się przez rok oznacza, że my te miejsce tracimy. A my nie chcemy go stracić, chcemy je rozwinąć - zaznacza Maria Wasiak, zastępca prezydenta Bydgoszczy.

Centralne położenie, inwestycje drogowe, ale również dostępność terenów pod budowę kolejnych magazynów sprawiają, że Bydgoszcz jest jednym z miast wschodzących na rynku logistycznym. - Tych powierzchni może powstać zdecydowanie więcej i to mogą być kolejne setki tysięcy metrów kwadratowych - podkreśla Edyta Wiwatowska, prezes Bydgoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. - Okolice Łodzi, Poznań, Wrocław już mają w mojej ocenie za dużo powierzchni i stąd będą tam problemy z wynajmem w niedługim czasie. Tutaj natomiast jest duże pole do popisu, to jest dużo możliwości, to duże miasto, powstają drogi - uważa Andrzej Rosiński, prezes Waimea Holding.

O logistycznej mapie Polski, ale i rozwoju nowych szlaków tranzytowych, rozmawiali specjaliści w Bydgoszczy. Wyzwaniem dla regionu może być sytuacja międzynarodowa. Polska ze względu na swoje położenie chce być częścią „nowego jedwabnego szlaku”, czyli korytarzy transportowych między Chinami a Europą. - Wszystkie państwa, szczególnie z grupy krajów „16+1”, czyli z naszego regionu Europy środkowo-wschodniej, upatrują w tym projekcie wielką szansę na rozwój, na rozwój lokalnych gospodarek, zwiększenie stanów zatrudnienia, poprawę dobrobytu. Powinniśmy więc o to walczyć - przekonuje Zbigniew Niesiobędzki, wiceprezes Polsko-Chińskiej Rady Biznesu.

Powierzchnia magazynowa w mieście w 2015 roku wynosiła 188 tys. metrów kwadratowych. Dzisiaj to już 344 tys. metrów kwadratowych. Powstają kolejne hale i miejsca pod inwestycję.