Działacze partii „Wolność" sprzeciwiają się opodatkowaniu papierosów elektronicznych, a dokładnie substancji w nich wykorzystywanych. Podczas konferencji prasowej politycy przekonywali, że podatek zniszczy branżę e-papierosów i spowoduje, że Polacy wrócą do bardziej szkodliwych tradycyjnych papierosów.

Partia "Wolność" protestuje przeciw wprowadzeniu akcyzy na e-papierosy. - Sejm w najbliższym czasie będzie głosował, aby wprowadzić akcyzę 50 gr za 1 ml środka do napełniania e-papierosów. Spowoduje to wzrost kosztów do napełniania papierosów o około 60 proc., czyli z ceny z 11 zł, powyżej 6-7 zł więcej - twierdzi Sławomir Korpal, działacz "Wolności".

Działacze Wolności podkreślają, że w innych krajach taki podatek spowodował dużo mniejsze wpływy do budżetu niż zakładano. We Włoszech odczuli to przedsiębiorcy. - W wyniku tego legalną działalność zakończyło 2 tys. głównie małych firemek, straciło pracę ponad 5.5 tys. ludzi - podkreśla Konrad Biruta, prezes Młodych dla Wolności.

Działacze wskazują, że - według badań - e-papierosy są mniej szkodliwe niż papierosy tradycyjne, a wprowadzenie takiego podatku spowoduje zwiększenie popytu papierosów tradycyjnych. Rozwiązaniem mogłaby być nowelizacja ustawy o używaniu wyrobów tytoniowych, zakładająca m.in. zniesienie handlu e-papierosami w internecie czy ograniczenie zakazu reklamy wyrobów tytoniowych.