Oscarowe gwiazdy, zaproszone na 25. Camerimage, nie opuszczają miasta, tak jak i reżyser David Lynch. W Operze Nova odbyło się we wtorek, wyczekiwane przez widzów, otwarte spotkanie z reżyserem i wspólne oglądanie nowej serii ”Twin Peaks”. TVP 3 Bydgoszcz, jako jedynej stacji w Polsce, udało się tuż przed spotkaniem porozmawiać z Davidem Lynchem.

David Lynch i jego kultowe "Miasteczko Twin Peaks" w Bydgoszczy - podczas pokazu na Camerimage widzowie mogli zobaczyć dwa pierwsze odcinki serialu, który powrócił po ponad 25 latach. Po seansie, który zgromadził tłum fanów Lyncha, miłośnicy "Twin Peaks" pytali reżysera o szczegóły realizacji najnowszej serii. - Zawsze mówię, że pomysł taki jak "Twin Peaks" rodzi się przez powolne szukanie inspiracji. One przychodzą same, trzeba się na nie otworzyć i w pełni się na nich skupić - opowiada reżyser.

Phedeon Papamichael pracuje jako autor zdjęć w Hollywood, gdzie tworzył filmy m.in. razem z Georgem Clooneyem. Od lat przyjeżdża na Camerimage, bo to miejsce gdzie docenia się sztukę operatorską. - Dziś w branży filmowej wszyscy wiedzą, co to są „Złote żaby” i Festiwal Camerimage. Są Oscary, nagrody ASC, BAFTA i właśnie „Złote żaby”. To nagrody na tym samym, wysokim, poziomie. A niektórzy mówią, że „Złote żaby” to najlepsza nagroda dla autora zdjęć, jaką można dostać" - przyznaje Phedon Papamichael.

Obraz filmowy to składowa pracy wielu twórców. Dlatego na Camerimage spotykają się - obok autorów zdjęć – m.in. montażyści. Paul Hirsch pracował m.in. z Brianem De Palmą, Georgem Lucasem czy Joelem Schumacherem. - Swoje pierwsze pięć filmów zrobiłem z Brianem de Palmą. To było dla mnie niezwykłe doświadczenie. On wszystkiego mnie nauczył. Bardzo mnie wspierał i dawał dużo wolności artystycznej. Potem przyszedł czas na „Gwiezdne wojny" - opowiada.

Każdy festiwalowy dzień wypełniają pokazy konkursowe filmów, spotkania z twórcami i dyskusje o kinie. Camerimage to także wystawy fotografii. W Galerii Miejskiej bwa w Bydgoszczy otwarto prezentację prac z kolekcji Loli Garrido. To najwybitniejsze dzieła w historii fotografii. - Ta kolekcja to właściwie moja autobiografia. Moja fascynacja obrazem rozpoczęła się od kina. Myślę, że to są dwie części tej samej sztuki. To ważne, aby muzeum w mieście gdzie odbywa się festiwal filmowy, pokazywało wystawę fotografii - wyznaje Lola Garrido.

Dodatkowym atutem wystawy są prace Lindy McCartney. Portrety jej autorstwa, przedstawiające m.in. Jimmi Hendrixa, zgodzili się użyczyć Festiwalowi Camerimage i Galerii Miejskiej bwa Paul McCartney wraz z córką. - Linda McCartney rozpoczęła swoją karierę w latach '60. Na początku fotografowała gwiazdy rocka w Staanch Zjednoczonych. Potem, gdy wyszła za Paula McCartneya, jej twórczość stałą się bardziej osobista fotografowała swoją rodzinę i naturę - opowiada Sarah Brown z Fundacji McCartney.

Wystawa „In the Stream of Time" w Galerii bwa potrwa do 28 stycznia.