Taka zgodność, ponad podziałami, zdarza się rzadko. Plany budżetowe województwa na 2018 rok połączyły radnych sejmiku różnych opcji politycznych, którzy wspólnie zaprotestowali przeciwko - jak twierdzą - marginalizowaniu bydgoskich instytucji kultury. Plany zawodowe i kłopoty drogowe stanęły na przeszkodzie, by na zwołanej przed bydgoskim ratuszem konferencji prasowej, stawili się wszyscy radni. Dorota Jakuta z klubu Platformy Obywatelskiej i Roman Jasiakiewicz, radny niezrzeszony, reprezentowali wszystkich radnych z Bydgoszczy, także działaczy Prawa i Sprawiedliwości.

Blisko 950 mln zł - na tyle oszacowano dochody budżetu województwa na 2018 rok, przy wydatkach o 35 mln wyższych. Taki budżet nie podoba się radnym wojewódzkim, reprezentującym Bydgoszcz. Roman Jasiakiewicz, radny niezrzeszony, zwrócił uwagę m.in. na mniejsze wpływy z CIT od instytucji i firm, które przekładają się na rozwój regionu. Jednak najwięcej emocji budzi plan budżetowy w części dotyczącej wydatków na instytucje kultury. W tej kwestii radni są zgodni i mówią jednym głosem ponad podziałami: „Zapisy uchwały są szkodliwe dla Bydgoszczy”. - Z ogromnym zdumieniem, wręcz niedowierzaniem, stwierdziłam, że w tym budżecie nie ma zagwarantowanych środków na rozbudowę gmachu Opery Nova, na budowę czwartego kręgu opery - zauważa Dorota Jakuta, radna sejmiku województwa (PO).

W budżecie województwa, w dziale „kultura i dziedzictwo narodowe” na to zadanie inwestycyjne nie zagwarantowano żadnych środków, a na rozbudowę i modernizację Filharmonii Pomorskiej przeznaczono 50 tys. zł. Tymczasem Kujawsko-Pomorski Impresaryjny Teatr Muzyczny z Torunia na działania statutowe ma otrzymać 2 mln zł. O rozbudowie opery mówi się od kilku miesięcy, chęć współfinansowania inwestycji zadeklarował już prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski. Pieniądze na ten cel są zapisane w przyszłorocznym budżecie miasta. - Trzeba wyjątkowo dużo złej woli, żeby nie wpisać grosza do budżetu powołując się na to, że ta piramida, przepływy finansowe, historie, coś, nie pozwalają. Jeżeli pozwalają miastu Bydgoszcz na to działanie, to tym bardziej pozwalają organowi założycielskiemu - uważa Roman Jasiakiewicz, radny sejmiku, niezrzeszony.

”Budżet nie jest zamknięty” - wyjaśnia wicemarszałek województwa i zapewnia, że wszystkie uwagi komisji sejmikowych, także te dotyczące budowy czwartego kręgu będą dokładnie analizowane. - Będziemy szukali dla niego miejsca w planach budżetowych województwa pod jednym warunkiem: że znajdziemy dla niego źródła finansowania. My wiemy, że źródłem finansowania będzie kredyt, który pewnie będziemy musieli poręczyć, ale my musimy w tej chwili przede wszystkim teraz policzyć koszty tej inwestycji - tłumaczy Zbigniew Ostrowski, wicemarszałek województwa.

Głosowanie nad budżetem województwa odbędzie się na grudniowej sesji.