Pikiety Komitetu Obrony Demokracji w największych miastach regionu. Uczestnicy manifestacji, jak mówią, sprzeciwiają się łamaniu zasady trójpodziału władzy i praw obywatelskich przez PiS oraz zmianom w ustawie o Sądzie Najwyższym, KRS i kodeksie wyborczym. Pikiety m.in. w Toruniu, Bydgoszczy, Włocławku, w Grudziądzu zaplanowano na piątek.

- Po lipcowych protestach, to jest kontynuacja tamtych protestów i czujemy się oszukani. Prezydent zawetował poprzednio trzy ustawy, o które protestowaliśmy, co było nam na rękę, ale obiecał rozmawiać, a - niestety - nie rozmawia. My czekamy - wyjaśnia Jacek Kraśnicki, przewodniczący Komitetu Obrony Demokracji w Toruniu.

- Oczekujemy, że prezydent tak, jak zawetował w lipcu ustawy o Sądzie Najwyższym i KRS, teraz też nie dopuści do zmian, które niszczą sądownictwo w Polsce - mówi Roman Piotrowski, uczestnik protestu.

- Prawo i Sprawiedliwość nie ma zamiaru przejmowania sądów. My chcieliśmy, żeby dopuścić m.in. asesorów, których sędziowie nie chcieli dopuścić do wykonywania zawodu, a przecież to nie są ludzie z PiS, nie mają nic wspólnego z Prawem i Sprawiedliwością. To są młodzi ludzie, którzy kształcili się na sędziów, pozdawali bardzo skomplikowane egzaminy - tłumaczy Jan Krzysztof Ardanowski, poseł PiS.