7-letni Łukasz Gradowski ze Śliwic od trzech lat zmaga się z białaczką. Leczenie choroby jest bardzo kosztowane, ale w zbiórce pieniędzy rodzinie małego pacjenta pomagają najbliżsi i ludzie dobrej woli. W niedzielę zorganizowano akcje charytatywne w Tucholi i Gostycynie.

„Żeby Łukasz był zdrowy” - to jedyne marzenie rodziny 7-letniego Łukasza ze Śliwic. Chłopiec od trzech lat choruje na białaczkę. Nowotwór nie pozostawia wyboru. Konieczne jest leczenie środkiem, którego Polska nie refunduje. Lek wykorzystuje się w Stanach Zjednoczonych, a jego jedna dawka to koszt 200 tys. zł. - Ja bym bardzo chciała podziękować wszystkim - każdemu z osobna i wszystkim razem - za to, że nam pomagają, że ratują życie naszego dziecka - wyznaje Joanna Gradowska, mama Łukasza.

Pieniądze są bardzo ważne, ale dla najbliższych Łukasza bardzo ważne jest też to że mogą liczyć na wsparcie innych. - W ogóle się nie spodziewaliśmy takiej sytuacji, że aż tak fajnie będzie to wszystko organizowane i to w takich ilościach; że te pieniądze tam po prostu wpływają na to konto. I przede wszystkim wiara wraca w ludzi - przyznaje Joanna Gradowska.

Zbiórki na leczenie Łukasza zorganizowano m.in. w Tucholi i Gostycynie. - To była właściwie taka spontaniczna nasza decyzja. Czytając gazetę, przeczytałam kolejny artykuł, że np. inna gmina się szykuje do pomocy dla Łukaszka i mówię: „Dlaczego nie my?” – opowiada Katarzyna Andrik, organizator festynu w Gostycynie.

Halowy turniej piłki nożnej, malowanie twarzy, licytacje oraz loteria fantowa. Organizatorzy festynu w Ośrodku Sportu i Rekreacji w Tucholi cieszą się, że wydarzenie spotkało się z dużym poparciem i zainteresowaniem. - Nie spotkaliśmy się od nikogo z jakąkolwiek negatywną opinią, z jakąkolwiek niechęcią współpracy. Każdy wspiera nas bardzo chętnie. Myślę, że jest to bardzo budujące, jeśli chodzi o Łukasza - nie ukrywa Remigiusz Lemke, organizator festynu w Tucholi.

Dwa festyny i wspólny cel: organizatorzy oraz uczestnicy imprez zbierali pieniądze dla Łukasza. Wierzą, że chłopiec wyzdrowieje. - Łukaszku, trzymaj się! Jesteś dla nas teraz bohaterem. Walcz i staraj się o zdrowie swoje zawalczyć i wygrać z tą trudną sytuacją – mówi Karol Dąbrowski, współorganizator festynu w Tucholi. - Bardzo chciałabym poprosić, żeby wszyscy się modlili o Łukaszka. I każdy niech wpłaci przynajmniej jeden grosz apelują Natalia i Mateusz, siostra i kuzyn Łukasza.

Pomóc Łukaszowi może każdy. Wystarczy wpłacić pieniądze na konto Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym „Kawałek Nieba" (nr konta 31 1090 2835 0000 0001 2173 1374, z tytułem: „Pomoc dla Łukasza Gradowskiego").