Policjanci odnaleźli na poddaszu jednej z posesji w Toruniu ciało 39-letniej kobiety. Kryminalni kilka godzin później zatrzymali dwóch mężczyzn i kobietę. 31-latkowie zostali aresztowani, a 41-latka ma dozór policji

Pracownik jednej ze stacji benzynowych w niedzielę około godz. 7.00 zawiadomił dyżurnego toruńskiej komendy, do 32-latek, który dotarł na stację, mówił o o pobiciu, do jakiego miało dojść w jednym z domów przy ul. Czarlińskiego. Gdy mundurowi pojechali na miejsce, na strychu natknęli się na nieżyjącą 39-latkę.

Kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Toruniu natychmiast wykonali szereg czynności, których efektem było zatrzymanie, po około czterech godzinach, 41-letniej kobiety i dwóch 10 lat młodszych mężczyzn. Wszyscy nie mają stałego adresu zamieszkania. Jeden z zatrzymanych był karany za włamanie, kradzież, podrobienie dokumentów oraz wyłudzenie. Drugi także odpowiadał już za kradzież, wyłudzenie, pobicie oraz groźby karalne.

Gdy funkcjonariusze przeszukali mieszkanie, zajmowane przez 41-latkę, znaleźli ponad 59 g amfetaminy.

Obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty za zabójstwo. Toruński sąd zdecydował we wtorek o ich aresztowaniu na trzy miesiące. Teraz może im grozić nawet dożywocie. Kobieta odpowie m.in. za utrudnianie postępowania karnego. W jej przypadku sąd zdecydował o policyjnym dozorze. Może jej grozić do 5 lat więzienia.