Coraz drożej w sklepach. Inflacja od początku roku przekroczyła już 2,5 proc. Według ostatnich danych Głównego Urzędu Statystycznego, w listopadzie w porównaniu z poprzednim miesiącem najbardziej wzrosły koszty transportu i żywności. Ma to związek z podwyżkami cen m.in. wyrobów mlecznych, serów i jaj. Więcej zapłacimy też za produkty na świąteczny stół. Dane dotyczące aktualnych cen zebrała Monika Kamińska.

Ozdoby świąteczne, choinki, kolorowe światełka - czar Bożego Narodzenia już się zbliża. - Już się przygotowuję do świąt, już patrzę co mniej więcej kupić, jak upiększyć dom - przyznaje jedna z bydgoszczanek.

Bo i mali, i całkiem duzi chcą poczuć prawdziwą magię świąt, które w Polsce tradycyjnie mają charakter biesiadny. A jeśli biesiada, to zastawiony stół i zakupy. „Jak to jest w tym roku z cenami przed świętami?” – pytamy klientów na jednym z bydgoskich targowisk. - Oj różnie, różne są ceny, zależy gdzie i u kogo się kupuje - mówi jedna z klientek. - Stale drożej, coraz drożej, wszystko - uważa jeden z bydgoszczan. - Jeszcze się nie zorientowałam. Jak potrzebuję, to kupuję i nie patrzę, czy to kosztuje 2,50, czy 3,50 - przyznaje inna bydgoszczanka.

Ruch na targowiskach jest już większy. Tu podobno można znaleźć wszystko. Jak twierdzą konsumenci, ceny umiarkowane a i towar świeży. - Pytam o karpia, ponieważ jest to ryba tradycyjna w święta chyba w większości rodzin, a że nie jestem takim specem w przygotowywaniu ryb, wolałam, pytałam o karpia w dzwonkach, czy w płatach, żeby było szybciej i łatwiej - zdradza jedna z klientek.

Karp to najczęściej wybierana przez Polaków ryba na Wigilię. Serwujemy go tradycyjnie smażonego. Kilogram karpia kosztuje około 15 zł. - Praktycznie nie ma żadnej różnicy, nie ma jakiejś znaczącej, żeby to klient odczuł i tylko na żywych, bo elementy z karpia, jest ta sama cena co była - mówi Magdalena Kruk ze sklepu rybnego.

Porównujemy kolejne ceny: mrożony filet z morszczuka w zeszłym roku kosztował 23,18 zł, dziś to 56 gr więcej. Masło w ubiegłym sezonie kosztowało 4,86 zł, dziś to już wydatek ponad 7 zł. Kilogram cytryn podrożał o ponad złotówkę, podrożały również pomarańcze. Jak zapewniają jednak ekonomiści, Polacy wydają coraz więcej i chętniej. - Zarabiamy coraz więcej, bo dochody do dyspozycji w tym roku wzrosły w tempie nienotowanym nigdy przedtem, więc łatwiej nam planować wydatki świąteczne z uwagi na rosnące dochody do dyspozycji. Poza tym, nastroje wśród konsumentów, według statystyk publikowanych przez GUS, są bardzo optymistyczne - podsumowuje prof. Mirosław Geise, ekonomista z UKW w Bydgoszczy.

To dobra wiadomość związana z rynkiem pracy. Gorsza to ta, że wciąż brakuje rąk do pracy, nawet tej sezonowej, w której zatrudnienie jeszcze kilka lat temu znajdowali np. studenci. Dziś oni również chcą szybko awansować, rozwijać się i dobrze zarabiać. O tym m.in. dyskutowano podczas ostatniego, poniedziałkowego programu "Czas na interwencje" na naszej antenie. - Dzisiaj mamy do czynienia z rynkiem na pewno pracownika. to pracownicy bardzo często pracodawcom dyktują warunki na rynku pracy - uważa Tomasz Pacuszka, dyrektor PUP w Grudziądzu.

A ten będzie się zmieniał, bo coraz częściej sukces odnoszą ci, którzy chcą podnosić swoje kwalifikacje.