Mikro- i średnie firmy będą mogły starać się o niskooprocentowane kredyty na rozwój i inwestycje. W czwartek w Toruniu podpisano w tej sprawie pierwszą umowę o wartości 23 mln zł, z 900 mln na ten cel w Regionalnym Programie Operacyjnym. Zmiany planuje też rząd, o czym podczas spotkania z regionalnymi przedsiębiorcami mówili przedstawiciele Ministerstwa Finansów.

W jej życiu nie była to jedynie kosmetyczna zmiana. Adrianna Szymkowiak pięć lat temu otworzyła własne studio urody. Fach miała w ręku, brakowało jej pieniędzy na wyposażenie salonu. Rozwiązaniem okazało się 30 tys. zł unijnego kredytu. - Tak naprawdę trzy tygodnie upłynęły od pomysłu do realizacji własnego gabinetu kosmetycznego. Wszystko było bardzo sprawnie zorganizowane, więc ta metoda wydaje mi się najlepsza dla osób zdeterminowanych na swój biznes - przyznaje.

Połączenie w jednym budynku usług kosmetycznych i fryzjerskich było „strzałem w dziesiątkę”. Dziś właścicielka firmy chce zatrudnić kolejną kosmetyczkę do salonu. Kończy spłacanie zaciągniętej pożyczki, ale - jak mówi - nie jest to duże obciążenie. - Atutem tych pożyczek jest bardzo atrakcyjne oprocentowanie, niższe od rynkowego, które stosują banki komercyjne. Najniższe oprocentowanie to 0,8 proc. - mówi Cezary Maciejewski, prezes Kujawsko-Dobrzyńskiego Banku Spółdzielczego we Włocławku.

Na podstawie tych umów - w imieniu władz regionu - w nowej perspektywie finansowej preferencyjnych kredytów dla małych i średnich przedsiębiorców z regionu udzielać będzie konsorcjum banków spółdzielczych. Cały proces nadzorować mają trzy samorządowe instytucje finansowe, w tym Kujawsko-Pomorski Fundusz Rozwoju. - Szansę na pożyczkę ma każdy przedsiębiorca, który ma dobry pomysł na biznes i chce prowadzić inwestycje na terenie województwa kujawsko-pomorskiego - zapewnia Przemysław Woliński, prezes KPFR.

Maksymalne możliwe wsparcie to 2 mln zł. Mile widziane będą firmy działające w branży w tzw. inteligentnych specjalizacji i te, które w wyniku inwestycji stworzą nowe miejsca pracy. Pożyczki w miejsce bezzwrotnych dotacji mają skłonić przedsiębiorców do racjonalnych biznesowych decyzji, na czym ma skorzystać cały region. - Pożyczone pieniądze zainwestowane muszą procentować i zaowocować zyskami, z których przedsiębiorcy będą musieli te kredyty spłacać - zaznacza Piotr Całbecki, marszałek województwa kujawsko-pomorskiego.

Do inwestowania zachęcać ma też nowy pomysł rządu na funkcjonowanie specjalnych stref ekonomicznych, których aktualnie w kraju działa 14. Z ulg i zwolnień podatkowych korzystają głównie duże firmy. Jak przekonywał podczas spotkania z przedsiębiorcami w Toruniu podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów, to ma się zmienić. - Każdy przedsiębiorca według swojej skali będzie mógł uczestniczyć w tym dobrodziejstwie. Nie będzie już stref ekonomicznych. Cała Polska będzie specjalną strefą przyjazną do inwestycji - podkreśla Paweł Gruza.

Zmiany dotyczące stref wejdą w życie prawdopodobnie w lutym. Od stycznia natomiast mikrofirmy będą miały obowiązek przekazywania danych w ramach jednolitego pliku kontrolnego. To kolejny element uszczelniania systemu i ściągalności podatku VAT. - Ja uważam, że idziemy w kierunku normalności. To powinno być już dawno, natomiast jest kwestia tego rodzaju, jak to będzie w praktyce funkcjonowało - podsumowuje Czesław Czyżewski z Wydawnictwa Pomorskiego.

Dyskusję zorganizowało Polskie Towarzystwo Gospodarcze.