Choć od wypadku Tomasza Golloba na torze motocrossowym w Chełmnie minęło osiem miesięcy, to żużlowy świat wciąż pamięta o mistrzu. W pomoc wychowankowi bydgoskiej Polonii włączył się jego były klub - Stal Gorzów. Włodarze "żółto-niebieskich" organizują w lutym Charytatywny Bal - "Zawsze razem dla Tomka Golloba".

Rakieta Agnieszki Radwańskiej, koszulka Roberta Lewandowskiego, narty Piotra Żyły i mnóstwo żużlowych pamiątek – m.in. takie gadżety będzie można licytować w internecie i podczas Charytatywnego Balu w Gorzowie. - Cały zysk z tej imprezy w 100 proc. trafi na konto Polskiego Związku Motorowego, a dalej zostanie przekazany Tomaszowi Gollobowi. My zachęcamy do tego, żeby każdy pomógł Tomkowi - mówi Ireneusz Maciej Zmora, prezes Stali Gorzów Wlkp.

Przedstawiciele Stali niedawno odwiedzili Tomasza Golloba w jego domu. Żużlowiec walczy z ogromnym bólem i potrzebuje pieniędzy na kosztowne leczenie i rehabilitację. - To był dla mnie szok i traumatyczne przeżycie. Nie mogłem się z tym pogodzić. Nie wierzyłem w to, że on będzie nadal leżał. Ale jak go znam, to jeżeli będzie miał szansę jedną na milion, on tę szansę wykorzysta - wyznaje Władysław Komarnicki, honorowy prezes Stali Gorzów.

Tomasz Gollob w Gorzowie spędził pięć sezonów. W 2010 roku sięgnął po tytuł indywidualnego mistrza świata. Mimo, że Stal opuścił w 2012 roku na rzecz Unibaksu Toruń, to dla gorzowskich kibiców wciąż pozostaje jednym z symboli klubu. - Tomasz Gollob, jak był u nas zawodnikiem i kapitanem - a być może Zmarzlik będzie takim zawodnikiem – to ja sobie nie przypominam, żeby ktoś tyle inwestował w sprzęt, co inwestował Tomasz Gollob - przyznaje Władysław Komarnicki.

Charytatywny Bal "Zawsze razem dla Tomka Golloba" odbędzie się 3 lutego w auli Akademii Wychowania Fizycznego w Gorzowie. Stal Gorzów chce uzbierać co najmniej 200 tys. zł na leczenie i rehabilitację żużlowca.