Przez kilka dni drogę do domu mieszkańcom kilku ulic w centrum Bydgoszczy oświetlały jedynie przejeżdżające auta i witryny sklepów. Problem na ulicy Pomorskiej, Hetmańskiej i Świętojańskiej już został naprawiony. Przyczyną awarii były najprawdopodobniej prace prowadzone na ul. Cieszkowskiego.

Egipskie ciemności zapanowały w centrum miasta, co widać m.in. na zdjęciach przesłanych przez widzów. - Bardzo ciemno jest. Starsze panie „po ciemku” ledwo szły, z małymi dziećmi też – opowiada jedna z bydgoszczanek. „A jak sobie państwo radzili np. na spacerach z psem wieczorem?” – pytamy. - To mąż akurat wychodził, bo ja się bałam - wyznaje kobieta. „Jak sobie państwo radzili przechodząc? – pytamy kolejnych pieszych. - Po ciemku, ale trzeba chodzić, nie ma wyjścia, ale ludzie starsi też się skarżą - przyznaje inna bydgoszczanka.

Ulice oświetlały jedynie witryny sklepów i przejeżdżające auta. W środę latarnie na Pomorskiej, Hetmańskiej i Świętojańskiej już działały. Światła nie ma natomiast na ul. Cieszkowskiego czy Gdańskiej. - Tak już było już dzień przed Nowym Rokiem, przed Sylwestrem. Na Gdańskiej światło się paliło w ciągu dnia, a w nocy już było ciemno - opowiada jeden z bydgoszczan.

Za awarię na ulicy Pomorskiej, Hetmańskiej i Świętojańskiej odpowiadają najprawdopodobniej prace prowadzone na Cieszkowskiego. Na tej ostatniej znajdują się przełącza odpowiadające za oświetlenie krzyżujących się ulic w centrum. - W zasadzie został uszkodzony kabel, najprawdopodobniej przez wykonawcę robót przy okazji remontu. Niestety, po włączeniu napięcia, zabezpieczenie powoduje wyłączenie całej sekcji. I stąd przez uszkodzenie na Cieszkowskiego, oświetlenia pozbawione są: Świętojańska, Pomorska i Hetmańska - wyjaśnia Krzysztof Kosiedowski, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy.

Awaria na ul. Gdańskiej czy Mickiewicza związana jest ze sterownikami. W nowym roku zawiodło sterowanie włączaniem i wyłączaniem latarniami. Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej zgłosił już problem operatorowi.