To będzie politycznie gorący rok. Przed nami wybory samorządowe. Choć do jesieni jeszcze dużo czasu , to temperatura emocji powoli rośnie. Powodem są m.in. zmiany w ordynacji wyborczej.

Wybory samorządowe w 2018 roku zostaną przeprowadzone według zmienionej ordynacji wyborczej. W projekcie Prawa i Sprawiedliwości wprowadzane są ostatnie poprawki. - To są zmiany przez wielu oczekiwane, zapowiadane przez nas w kampanii wyborczej. Wprowadzamy dwukadencyjność - opowiada Łukasz Schreiber, poseł PiS.

Wprowadzona ma zostać dwukadencyjność, a radni gmin, powiatów i sejmików województwa-będą wybierani na pięć lat. PiS likwiduje też jednomandatowe okręgi wyborcze w wyborach do rad gmin powyżej 20 tys. mieszkańców. - Jest to pewna niekonsekwencja, bo jeśli JOW-y są dobre, to są dobre wszędzie - uważa Paweł Skutecki, poseł Kukiz’15.

Kontrowersje wśród opozycji wzbudza także zmiana sposobu wyboru Państwowej Komisji Wyborczej. Siedmiu na dziewięciu jej członków wskaże Sejm, kolejnych dwóch Trybunał Konstytucyjny i Sąd Najwyższy. - Artykułuję bardzo poważny sprzeciw i obawę o to, że partia obecnie rządząca przejmuje kontrolę nad tak ważną jednostką, jaką jest PKW - mówi Michał Stasiński, poseł PO.

Zdanie Platformy Obywatelskiej podziela Polskie Stronnictwo Ludowe. - To tzw. komisarze partyjni, bo inaczej tego nazwać nie można. Druga sprawa tj. upartyjnienie Sądu Najwyższego, który orzeka o ważności lub nieważności wyborów - komentuje Eugeniusz Kłopotek, poseł PSL.

Również kwestie techniczne, zdaniem posłów opozycji, nie są transparentne. Członkowie Nowoczesnej twierdzą, że nowa definicja znaku "X" daje możliwość manipulacji. - PiS wprowadza zapis, który doprowadzi do fałszowania kart wyborczych. To jest bez sensu. Mówili o tym eksperci, Państwowa Komisja Wyborcza- twierdzi Joanna Scheuring-Wielgus, posłanka Nowoczesnej.

Dla rozwiania ewentualnych wątpliwości co do prawidłowego przebiegu wyborów. „Komisje będą sprawdzały głosy w grupach, a ich pracę zarejestrują kamery” - argumentują posłowie PiS. - Będą mieli obowiązek pracować przy jednym stole. To wydłuży proces liczenia głosów, ale tych kilka godzin wartych jest chyba tego, że będziemy pewni ważności wyborów i intencji z jaką Polacy szli głosować - przekonuje poseł Schreiber.

Wybory samorządowe odbędą się najprawdopodobniej w październiku.